środa, 30 kwietnia 2014

Jak Picasso



Ha! No i jednego dnia dwa razy malowałam paznokcie....i tylko raz swoje własne :) Jak już pisałałam jestem w Krakowie i nadarzyła się okazja ozdobienia paznokci Kamili (przyszłej bratowej mojego męża), która wybierała się na imprezę :) Kamila dostała zadanie wybrania sobie 4 kolorów a ja przystąpiłam do dzieła. Dodam, że zaufała mi całkowicie jeśli chodzi o dobór wzoru - za co jestem jej bardzo wdzięczna <3 Nazwę wymyśliła sama Kamila - takie miała skojarzenie. Manicure zrobił podobno furorę wśród babeczek obecnych na imprezie. Do jego wykonania użyłam:
  • baza do paznokci Yves Rocher
  • biały lakier bazowy  Sally Hansen Hard as Nails - White on
  • bladoróżowy Sally Hansen complete salon manicure - Pink at him
  • czarny   Sally Hansen Hard as Nails -Black out
  •  zielony Claire's - Woodland
  •  fioletowy Essie - Dj play that song
  •  utwardzacz Seche Vite 
  •  taśma do zdobienia paznokci
I oczywiście wizualizacja tego, co opisane powyżej :)


  1. Nakładamy bazę pod lakier;
  2. Wszystkie nieakcentowane pazurki pomalowałam na fioletowo, a pozostałe na biało - 2 warstwy lakieru;
  3. Kiedy biały lakier był już ZUPEŁNIE wyschnięty, przykleiłam na każdy paznokieć po dwa paski taśmy - kleiłam jak wyszło, bez specjalnego zamysłu co do wielkości  czy kształtu poszczególnych części;
  4. Każdą z cząstek pomalowałam innym kolorem - bez ustalania która gdzie, samo wyszło...moim błędem było robienie tego pędzelkami od lakierów - powinnam była to robić małym pędzelkiem do zdobienia paznokci, uniknęłabym tych niedoskonałości widocznych na zdjęciu; KAŻDY PAZNOKIEĆ ROBIŁAM OSOBNO, GDYŻ WAŻNE JEST ŻEBY TAŚMĘ OSTROŻNIE ZDEJMOWAĆ NATYCHMIAST PO NAŁOŻENIU KOLOROWYCH LAKIERÓW;
  5. Po całkowitym wyschnięciu wszystkie paznokcie zostały pomalowane utwardzającym topem i już :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz