środa, 18 maja 2016

Bezwładnie...spadam i czekam... - SOPHIN 352 matte allure


Cześć! Po raz pierwszy piszę w nowej szacie graficznej....wciąż się nie przyzwyczaiłam do nowego look'u mojego paznokciowego świata :) Mam nadzieję, że przypadło Wam do gustu to odświeżenie bloga :)


Była to decyzja całkiem spontaniczna, która była efektem wysłania moich NEONOWYCH paznokci Madl-len, od której wygrałam ślicznego ORLY key lime twist....Pewnie zapytacie co ma jedno do drugiego?


A no ma....ja wysłałam paznokcie, Madl-len spodobało się moje zdobienie, zajrzała na bloga i zaproponowała mi jego odświeżenie. Ja, o dziwo chętnie na to przystałam - w rezultacie mam nowy look.


Osoby, które mnie znają, wiedzą jak bardzo nie lubię zmian...jak bardzo przywiązuję się do tego co mnie otacza i jak ciężko mnie od tego wszystkiego oderwać :) Tym razem było inaczej, zapytacie dlaczego?


Tak się składa, że zmianę zaproponowała mi osoba, która się na tym zna - wiem, bo już jakiś czas temu natknęłam się na nią w blogosferze i do dzisiaj korzystam z jej graficznego kreatora scen (moje banerki).


Całkowicie jej zaufałam i teraz jestem mega zadowolona z niedowierzaniem zerkając na moją przejrzystą, czytelną, uproszczoną stronę, która wciąż zgodna jest ze mną i moimi upodobaniami kolorystycznymi ♥


W tym miejscu jeszcze raz chcę tobie MADL-LEN bardzo podziękować ♥ Jestem Ci niezmiernie wdzięczna za tę bezinteresowną pomoc...Miło wiedzieć, że są jeszcze ludzie nie oczekujący nic w zamian ♥


Po przydługim wstępie przejdźmy do właściwego tematu - paznokci i obiecanej w tytule recenzji :P Dzisiaj głównym bohaterem jest przepiękny, matowy lakier marki SOPHIN - numer 352 z serii matte allure


Lakier ten otrzymałam od firmy COSMO ART, wyłącznego dystrybutora marki SOPHIN, w ramach ambasadorskiej współpracy. Fakt ten nie ma wpływu na moją opinię, która zawsze jest obiektywna...


Na wstępie zaznaczę, że paznokcie robiłam na długi weekend majowy (jeszcze przed połamaniem pazurów) - było to moje weselne mani ☻ Na zdjęciach bez zdobień widzicie lakier bez dodatków - 2 warstwy ♥


Kilka faktów technicznych: prosta, matowa i elegancka buteleczka o pojemności 12 ml. Kanciasta nakrętka świetnie leży w dłoni w czasie malowania. Lakier jest dobrze napigmentowany, wystarczą dwie warstwy.


Schnie dość szybko, aczkolwiek mam wrażenie, że nieco dłużej niż niektóre lakiery z innych serii SOPHIN. Wykończenie jest obłędne!!! Nie jest to typowy mat, do jakiego jesteśmy przyzwyczajone....


Powiedziałabym raczej, że emalia wysycha na taki "półmat". Efekt jest naprawdę piękny - szlachetny, elegancki...sama nie wiem jak to określić. Ja znowu się zakochałam - lakiery SOPHIN mnie urzekły i już...


Jeśli wpadł Wam w oko ten piękny lakier, możecie go kupić w INTERNETOWYM SKLEPIE  marki SOPHIN. Żeby nie trzeba było szukać daleko kliknijcie TUTAJ. Cena to 26 zł - warto kupić!!!


Warto też dodać, że lakiery te nie zawierają toksycznych substancji takich jak formaldehyd, parabeny i inne świństwa (BIG5 FREE) - to jest ważne, bo wymienione substancje mają istotny wpływ na nasze zdrowie!!


Być może zauważyłyście, że moje paznokcie nie są matowe...Z bólem serca zdecydowałam się pociągnąć je błyszczącym topem, gdyż chciałam, żeby były jak najbardziej trwałe - nie planowałam malować w weekend.


Szczerze mówiąc trochę podumałam wymyślając jak ozdobić swoje paznokcie...kombinowałam z pomarańczami, czernią i jeszcze innymi rzeczami. Ostatecznie postawiłam na kolorowane stemple....


Nie chciałam zbyt wielu kolorów, więc zdecydowałam się na minimalistyczne kolorowanki :) Wybrałam czerwony lakier do stempli, który wypełniłam białym kolorem. Podobało mi się takie połączenie, a Wam???


Wybrałam motyw liści, bo miałam sukienkę z czymś , co mogło przypominać liście właśnie...To właśnie liście były inspiracją tytułu tego posta...znacie piosenkę BEZWŁADNIE ??? Kocham ten kawałek... ♥♥♥


Wzór pochodzi oczywiście z płytki B. LOVES PLATES - B.04 leaves of happiness. Wydały mi się idealne do tego zdobienia. Wyraziste, a jednocześnie delikatne...co tu dużo mówić - podobały mi się!!!


Mam nadzieję, że przypadły Wam do gustu moje liściaste wymysły w nieliściastych kolorach :) Standardowo czekam na Wasze komentarze i opinie (o nowym wyglądzie bloga też!!!)...piszcie śmiało!!!


CZEGO UŻYŁAM:
  • odżywki SOPHIN - oxygen hardener;
  • lakieru SOPHIN - 352 matte allure;
  • do stempli CA&BLP - blp15 b. a sunset;
  • białego ORLY - white tips;
  • topa SOPHIN;
  • płytki B. LOVES PLATES - B.04 leaves of happiness;
  • stempli;
  • cieniutkiego pędzelka do kolorowania;
  • sondy;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŚREDNIO TRUDNE:
  1. Malujemy paznokcie odżywką - zdj. 1;
  2. Robimy stemplowe naklejki: odbijamy wzór (zdj. 2), kolorujemy wzorek (zdj. 3) i nakładamy na to top - czekamy aż wyschnie;
  3. Paznokcie malujemy 2 warstwami lakieru - zdj. 4; 
  4. Na suche paznokcie nakładamy stemplowe naklejki i dostosowujemy je do paznokcia - wacikiem nasączonym w zmywaczu do paznokci...Nakładamy top - zdj. 5;
  5. Na nieakcentowanych paznokciach malujemy białe (zdj. 6) kropki, a na nich kropki czerwone;
  6. Wszystko pokrywamy top cat'em, czyścimy skórki i gotowe :)


DODATKOWE FOTECZKI:


Dziękuję marce SOPHIN i firmie COSMO ART za możliwość testowania lakieru

Na dzisiaj tyle. Do zobaczenia  niebawem
- Eliza ♥

42 komentarze:

  1. Wzór stempla jest cudowny! Idealnie pasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pazurki cudne, bardzo lubię ten kolorek.
    Odświeżenie bloga świetne, Madlen to cudna osóbka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! a co do Madlen to całkowicie się zgadzam :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że mi zaufałaś :) Też czasami mam opory przed zmianami, ale to bardziej w życiu prywatnym, bo z wyglądem bloga najchętniej codziennie bym coś robiła ;)
    Pazurki idealnie wpasowują się w obecną kolorystykę, a przecież zostały zrobione dużo wcześniej :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłam nie zaufać znając Twoje prace wcześniej? :) Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję ♥ A pazurki faktycznie wpasowały się w nowy image bloga idealnie :)

      Usuń
  4. Madlen zrobiła dobrą robotę - strona b.ładnie wygląda :) Paznokcie też śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki w imieniu swoim i Madlen :)

      Usuń
  5. blog wygląda naprawdę ślicznie :) pazurki też urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Noo i zbieram szczękę jakkolwiek by to nie zabrzmiało *_* Madzia jest niezwykle zdolną kobietą ale to co zrobiła z Twoim blogiem Elizko to po prostu mistrzostwo ♥ Warto czasem pozwolić komuś na zmiany w naszym życiu :)
    A mani zachwyca, jest takie subtelne i delikatne - zachwycające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Baaaardzo się cieszę, że Tobie też się podoba metamorfoza mojego bloga....ja nie mogę się napatrzeć :) Magda wykonała kawał dobrej roboty :)

      Usuń
  7. Pazurki śliczne <3 co do bloga -PIĘKNIE- spokojniej niż wcześniej, ale dalej w Twoim klimacie, bo przede wszystkim nie zrezygnowałaś z rameczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Halinko! No właśnie nie umiałam zrezygnować z tych ramek... :P Cieszę się, że nowa szata Wam się podoba ♥

      Usuń
  8. Piękny kolor :) Blog wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nowy wygląd bloga bardzo na plus! Podoba mi się! Zdobienie bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba nowy wygląd bloga ;) Kochana i mega zdolna Madzia dba też o mój blog za co jestem jej dozgonnie wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest nas więcej :P Nie mam nawet pomysłu jak jej się odwdzięczyć :)

      Usuń
  11. pazury super, mam tego Sophinka, ale ja potrzebuję raczej trzech warstw. co do szablonu - jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak napisałaś to zaczęłam się zastanawiać ile ja tych warstw nałożyłam, byłam przekonana, że dwie - teraz już nie jestem pewna :P

      Usuń
  12. Bardzo fajny nowy wygląd bloga, uważam, że na korzyść :) A pazurki jak zwykle świetne. Wzorki z płytek BPL zawsze się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komplementy - a co do płytek BLP to oczywiście uwielbiam :)

      Usuń
  13. Gorgeous nude shade and I love that stamping!

    OdpowiedzUsuń
  14. Blog wygląda super i pazurki też :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie wygląda blog, świeżo. Pazurki i zdobienie jest genialne, kolor Sophin mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być świeżo właśnie - ja baaaardzo się cieszę, że zdecydowałam się naten krok :)

      Usuń
  16. Pięknie wyszło a odświeżony wygląd bloga tylko zachęca do czytania i oglądania. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Paznokcie piękne! A nowy wygląd bloga jak najbardziej na plus, było warto spróbować zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny ten nowy stary blog <3 zdobienie chyba muszę odtworzyć na swoich, bo bardzo mi się podoba a moje pazurki chodzą nagie od 2 tygodni z braku czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejjjj, ja nie pamiętam kiedy nosiłam gołe pazurki - ostatnio chyba przez 2 tygodnie po urodzeniu syna :P potem już doszłam do siebie :)

      Usuń