czwartek, 27 lipca 2017

Projekt u Malinowej - koronki + recenzja EVOnAILS 161 AZURE


Cześć! Jestem znowu i wygląda na to, że chyba uda mi się wrócić do blogowej normy, czyli 2 postów w tygodniu :) Już ogarnęłam się po wyjazdach, wracam do formy i normalnego rytmu życia (no, w miarę...)....


Przeszła też mi już trauma związana z egzaminem na nauczyciela dyplomowanego i nabrałam wieeeelkiej chęci na malowanie paznokci (i to farbkami....airbrush też mam w zanadrzu...) w końcu przez miesiąc nie miałam dostępu do swoich "zabawek".


Dzisiejszy post to takie swoiste dwa w jednym...będzie to recenzja przepięknego lakieru, ale i prezentacja pracy na PROJEKT U MALINOWEJ, do którego zdecydowałam się dołączyć w trzecim tygodniu trwania (wcześniej nie miałam możliwości).


I może od projektu właśnie rozpocznę....Widziałam jego zapowiedzi i bardzo, ale to bardzo chciałam zapisać się już na początku. Niestety musiałam wziąć pod uwagę fakt, że prawie miesiąc byłam poza domem.


Przez 2 tygodnie tylko podglądałam prace dziewcząt i zazdrościłam, ale w tym tygodniu postanowiłam napisać do organizatorki z pytaniem, czy mogę jeszcze dołączyć - zgodziła się :D Dawno nie brałam udziału w takiej zabawie :)


Tematem tego, trzeciego już tygodnia, są koronki. Nie powiem, chwilę mi zeszło na wymyślaniu co by tu zmalować. Stanęło na koroneczkach z płytki, której jeszcze nie miałam okazji używać...koronki może nie są takie oczywiste, ale to naprawdę koronki :P


Wystemplowałam tylko dwa pazurki a na reszcie zrobiłam delikatny misz masz - jakoś mi ostatnio w głowie same pstrokatości...chociaż z kolorkami nie szaleję, lubię kolorystyczną spójność (taka natura, że wszystko musi do siebie pasować).


Przy stemplowanych paznokciach pojawiły się znane Wam dobrze mini-frenczyki. Idealnie zamknęły całość...swoją drogą myślę, że jakiś psycholog łatwo by zdefiniował to moje ramowanie wszystkiego...aż ciekawa jestem...


Ale przecież nie o tym...na środkowym paznokciu i kciuku nałożyłam prześliczne ćwieki, które pięknie wtopiły się w lakier, nic nie odstaje - świetnie wyprofilowane i w fajnym kształcie (wąskie i długie), idealne ♥


Jeśli Wam się podobają - znajdziecie je w sklepie BORN PRETTY STORE, a dokładniej TUTAJ w cenie $2,59 za karuzelkę. Myślę, że sprawdzą się nawet u tych z Was, które mają naprawdę wąziutkie paznokcie :)


Moim zdaniem srebrny kolor ozdób doskonale podkreślił urodę lakieru...być może macie odmienne zdanie - chętnie poczytam o tym w Waszych ewentualnych komentarzach :) Paznokieć palca wskazującego ozdobiłam brokatem.


A zrobiłam to dlatego, że pięknie błyszczy no i nie zakrywa pięknego koloru pod nim. Zgrały się idealnie :) Jak widzicie na zdjęciu wyżej, brokacik to ZILA spark 133 blue night, którą znajdziecie TUTAJ w cenie 9,98 zł (trwa promocja).


No i zapomniałabym napisać o płytce (gapię się co chwilę w tv i zapominam o czym pisałam...). A no leżała parę miesięcy w organizerze z lekka zapomniana. Dostałam ją (i kilka innych) od męża zamiast kwiatka na dzień kobiet :)


Kupiliśmy ją chyba na ALLEPAZNOKCIE, ale nie jestem pewna :P Nie mam pojęcia czy to jakaś konkretna firma, czy raczej podróbka, ale wiem na pewno, że oznaczona jest symbolami BC-08 i ma ładne wzory :P


Jak widzicie jest  również świetnie wygrawerowana - wzory odbiły się w najdrobniejszych detalach...a to z kolei także zasługa lakieru, którego użyłam. A był nim srebrny BLP03 B. a silver king od B. LOVES PLATES.


No i najważniejsze - bohater dzisiejszego wpisu: piękny, nieoczywiście niebieski piękniś od EvoNails. Dostałam go w swojej pierwszej (i mam nadzieję nie ostatniej) paczce współpracowej jakiś czas temu.


Mowa o EvoNails nr 161 azure ♥ Nie jestem pewna, czy widzicie właściwy kolor na swoich monitorach (myślę, że telefony oddadzą kolor najlepiej). Kolor niby niebieski, ale nie taki zwyczajny...ciężko mi opisać jego odcień! 


Chyba najsensowniej użyć koloru z jego nazwy...azure znaczy lazurowy i taka właśnie jest ta emalia. Przypomina kolor ciepłego morza, takiego na głębinach...turkusowoniebieski, piękny ♥ Nie mam takiego koloru w swoich zbiorach!


Emalia zamknięta jest w 12ml buteleczce z prostym logo firmy i z bardzo wygodną, lekko gumowaną zakrętką, która fajnie leży w dłoni nie wyślizgując się z niej. Pędzelek raczej z tych cieńszych, ale dość wygodny.


Konsystencja lakieru dość luźna, nie należy nabierać zbyt dużo emalii na pędzelek. Do pełnego krycia potrzebne mi były 3 cieniutkie warstwy, ale fakt, że pazurki wysychały naprawdę szybko to zrekompensował :)


Co do trwałości, to mogę śmiało powiedzieć, że jest niezła. Po dwóch dniach intensywnego zmywania i sprzątania lakier trzyma się jak trzeba - nie ma żadnych odprysków, jedynie lekko wytarte końcówki :)


Mogę go z czystym sumieniem polecić :) Znajdziecie go na stronie internetowej marki EVO - a dokładniej rzecz biorąc TUTAJ. Cena tego pięknisia to 14,99 zł - niewiele jeśli weźmiemy pod uwagę jego pojemność i urodę ♥


CZEGO UŻYŁAM:

- odżywki PIROLAM;
- EVONAILS 161 azure;
- CA & BLP B. a silver king;
- ZILA spark 133 blue night;
- SECHE VITE;
- taśmy w płynie z BPS;
- ćwieków z BPS;
- stempla zimowego z BPS;
- płytki bc-08;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŁATWE:

1. Nakładamy odżywkę - zdj.1, następnie 3 warstwy koloru - zdj.2;
2. Na jeszcze wilgotny lakier układamy ćwieki (palec środkowy i kciuk), lekko dociskamy - zdj. 3;
3. Na paznokieć wskazujący nakładamy warstwę brokatu - zdj. 4;
4. Zabezpieczamy skórki płynnym lateksem - zdj. 5 i stemplujemy paznokcie - zdj. 6;
5. Czyścimy niedoskonałości, nakładamy top i gotowe ☻


Kilka dodatkowych zdjęć:













No i na tym chyba zakończymy...ciekawa jestem Waszych opinii i jak zwykle bardzo na nie czekam
Do następnego posta - Eliza :*

 Dziękuję marce EVONAILS za możliwość testowania produktu


A na koniec jeszcze podlinkowany banerek projektowy :)


24 komentarze:

  1. Ekstra mani. Kolorystyka zgrana w punkt :)Ten brokacik Zila świetnie uzupełnił to śliczne zdobienie : Do obramowywania wszystkiego też mam ostatnio jakiś dziwny pociąg :p A koronkowy wzorek z płytki... miałam wybrać dokładnie ten sam :D Ostatecznie postawiłam na coś innego :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Żanetko :* Czyli nie jestem sama z tymi ramkami...dobrze wiedzieć :P

      Usuń
  2. Super! Bardzo podoba mi się Twój misz-masz. Dużo się dzieje, nie jest nudno, ale wszystko ze sobą super zgrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Faktycznie sporo się dzieje na paznokciach, ostatnio mam taką fazę :D

      Usuń
  3. Ciekawy kolorek. Bardzo ładne mani.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka masz piekna płytkę paznokcia <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle - cudo! Będę sobie w końcu musiała kupić jakieś płytki, bo tak kusicie i kusicie,a ja zwlekam i zwlekam, a później zazdroszczę ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, Ada - koniecznie, stemple dają tyle możliwości! :)

      Usuń
    2. Ja tez sie czaje wciaz na stemple :)

      Usuń
    3. Trzeba się przełamać dziewczęta ;) śmiało!

      Usuń
  6. Super wyszło to wszystko razem, a ten lakier Zila mnie zaczarował. Chyba sprawdzę czy mają też inne kolory. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie się wszystko zgrało :) Wyszła Ci całkiem nietypowa odsłona koronkowego mani :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Pomyślałam, że większość koronek będzie klasyczna...stąd to mani :)

      Usuń
  8. bardzo ładne mani ja sobie inne kolory wybrałam w ramach współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zdobienie i kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten lakier ZILA bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. myślałam, że to ja wstawiam dużo zdjęć, a tu proszę jaki spam zdjęciowy HIHI :))) koronka całkiem ciekawa, topper również, swoją drogą to polubiłam lakiery EvoNails :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, myślę, że jestem jedną z tych najbardziej spamujących fotkami ;) ale to dlatego, że sama uwielbiam oglądać zdjęcia na innych blogach ;) A lakiery EvoNails też polubiłam ;)

      Usuń