czwartek, 10 sierpnia 2017

Projekt u Malinowej - (egzotyczny) zachód słońca


Hej! Myślałam, że uda mi się napisać posta nieco wcześniej, ale jakiś dzisiaj dziwny dzień był...zabiegany na maxa i to w ten wściekły upał...kilka pryszniców dziennie nie zmienia uczucia lepkości - okropność...nie lubię aż tak.


Za to dzisiejsze paznokcie idealnie wpisują się w klimat i tropikalne temperatury za oknem :) Zrobiłam je wczoraj wieczorem - o dziwo bez żadnych atrakcji, zmywania, niedoróbek...wszystko wyszło od razu, jak nigdy :)


Ba! Nie tylko wyszło za pierwszym razem, ale i dokładnie tak, jak to sobie umyśliłam. Ostatnio nie jest to częstym zjawiskiem :P Zawsze coś mi idzie nie tak, przynajmniej w małym detalu - na szczęście nie tym razem!


Paznokcie powstały w ramach 5.  już tygodnia  Wakacyjnego Paznokciowego Projektu  organizowanego przez Malinową. Dla mnie jest to dopiero trzeci tydzień, bo w czasie trwania pierwszych dwóch lakiery były poza moim zasięgiem :)


Tematem przewodnim jest tym razem zachód słońca. Nie powiem, trochę dumałam nad tym co by tu zmalować. Podglądałam też prace dziewcząt, które już na tę okazję coś stworzyły...Przyszło mi nawet do głowy malowanie farbkami...


...ale uznałam, że mogę nie dać rady. Poza tym moje farbki nadają już się tylko na śmietnik. Mają kilka lat i część z nich jest totalnie wyschnięta. Ale nic straconego! Snaily dała mi namiary na porządne egzemplarze, w które się niebawem zaopatrzę :)


Po odrzuceniu cokolwiek abstrakcyjnego pomysłu własnoręcznego malowania pejzaży na paznokciach, pozostało mi kombinowanie ze stemplami...no i pojawił się problem. Przecież ja nie mam ŻADNYCH płytek z pasującym motywem!!!


Żadnego słoneczka, plaży, morza...nawet palmy. Cholerka nic! Przejrzałam dokładnie każdą ze swoich płytek (mam ich niemało przecież) i jedyne co znalazłam to motyw hibiskusa i małego, pojedynczego liścia palmy...


Może te wzory nie kojarzą się bardzo z zachodem słońca, ale jak to się mówi: " jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma!" Nie pozostało mi nic innego jak stworzenie obrazu "egzotycznej fauny o zachodzie słońca" :P


Zdecydowałam się nadrobić brak umiejętności malarskich odpowiednim gradientem i wspomnianymi motywami roślinnymi i ... o dziwo efekt bardzo mi przypadł do gustu :) Serio, rzadko mi się to zdarza, ale naprawdę mi się podobają!


Myślę, że to za sprawą kolorystyki...ja ZAWSZE, ale to absolutnie zawsze uwielbiałam ciepłe kolorki i bardzo długo się nimi otaczałam. Wszystko co robię, rysuję, projektuję zawsze jest w ciepłych tonacjach - tak już mam.


A same widzicie, że przy tym mani można by się ogrzać w chłodny dzień :) Fajnie udało mi się zgrać kolory lakierów, przez co gradient jest taki jak lubię - barwy przechodzą subtelnie jedna w drugą, bez wyraźnych granic.


I tak: kolorem bazowym na wszystkich paznokciach jest jeden z moich pierwszych lakierów COLOUR ALIKE - numer 165 "żar tropików". Bardzo ciepły odcień żółtego wpadającego wręcz w pomarańcz ♥


Jest to kremowy lakier o średnim kryciu. Tu wrzuciłam tylko 2 warstwy, ale gdybym miała go nosić bez gradientu, potrzebowałabym jeszcze jednej warstwy żeby pozbyć się brzydkich prześwitów - ale kolor jest cudny, bez dwóch zdań!


Kolejne dwa kolory użyte w gradiencie to lakiery marki MODELS OWN. Pierwszy, pomarańczowy podjeżdżający pod neon,  pochodzi z serii hedkandi i nosi nazwę "beach party" - przyznajcie, że kolor iście plażowy :P


Drugą modeleczką jest niedawno pokazywany przy okazji TEGO zdobienia, krwiście czerwone "red lustre", które ma cudowne krycie i cudowny połysk ♥.♥ Tutaj nie jest już może taki krwisty, ale pięknie dopełnia mój "zachód" słońca :)


Żeby dodać odrobinę błysku do całości, gradiencik pociągnęłam dodatkowo ślicznym holo-topem marki ZILA (nr 130), który roziskrzył całe mani maleńkimi, migoczącymi w słońcu holo-drobinkami. To był zdecydowanie dobry pomysł!


Tak przygotowane paznokcie ostemplowałam czarnym B. a dark knight od B. LOVES PLATES. Przy okazji zauważyłam, że mój ulubiony czarny lakier do stempli jest jakby na wykończeniu...trzeba kupić nowy!


Jak już wspomniałam, moje egzotyczne roślinki znalazłam na dwóch różnych płytkach - obie z BORN PRETTY STORE. Motyw palmowego liścia (bo to jest palmowy liść, prawda?) pochodzi z małej, okrągłej płytki bp-19.


Natomiast kwiatowy motyw hibiskusa znalazłam na większej, prostokątnej płytce oznaczonej symbolem bpl-024. Swego czasu eksploatowałam ją dosyć mocno, po czym na bardzo długo zapomniana wylądowała w kosmetyczce.


Resztę paznokci (t.j. mały i kciuk) ozdobiłam dodatkowo czarnymi, okrągłymi cyrkoniami, które kiedyś dostałam jako gratis do jakiegoś paznokciowego zamówienia :) Same widzicie, wszystko kiedyś się przyda :)


CZEGO UŻYŁAM:

- odżywki PIROLAM;
- COLOUR ALIKE 165 żar tropików;
- MODELS OWN beach party;
- MODELS OWN red lustre;
- ZILA 130 holo-top;
- B. LOVES PLATES blp01 B. a dark knight;
- SECHE VITE;
- pytki BPS: bp-19 i Bpl-024;
- clear jelly stamper od B. LOVES PLATES;
- lateksowej taśmy z BPS;
- plastikowych "kołnierzyków" na palce (te różowe na górze) z BPS;
- czarnych cyrkonii;
- gąbeczki do makijażu;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŚREDNIO TRUDNE:

1. Nakładamy odżywkę - zdj. 1, następnie 2 warstwy żółtego lakieru - zdj.2;
2. Zabezpieczamy palce "kołnierzykami" - zdj. 3 i za pomocą gąbeczki - zdj. 4 robimy gradient tycając pazurki do momentu uzyskania zadowalającego efektu - zdj. 5;
3. Od razu po wykonaniu gradientu, zdejmujemy "kołnierzyki" i nakładamy błyszczący holo-top - zdj. 6;
4. Na jeszcze mokry top układamy czarne cyrkonie - zdj. 7;
5. Akcentowane paznokcie zabezpieczamy lateksową taśmą - zdj. 8 i stemplujemy - zdj. 9, 10 i 11;
6. Zdejmujemy lateks, czyścimy niedoskonałości i nakładamy utwardzacz. Gotowe :)


Trochę zdjęciowego spamu:










Tyle na dziś. Życzę dobrej nocy!
- Eliza ♥


24 komentarze:

  1. Dziękuję za wspominajkę Kochana :* Mam nadzieję, że farbki się sprawdzą <3 Też mi się wydaje, że to palma - hehe :p
    Ja tym razem o dziwo też nie malowałam farbkami. Zwykły gradient, który kompletnie nie wiem w co odziać :D I tak siedzę i dumam cały dzień... I nic nie przychodzi do głowy...
    U mnie za mało gorąco :( Dzisiaj na plaży potwornie zmarzłam... Oddaj troszkę gorąca - z chęcią przyjmę :)
    Mani śliczne jak zwykle :) Piękny gradient i ślicznie dobrane kolorki <3 A cyrkonie to prawdziwa kropka nad "i" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Sprawdzą się na pewno - obym tylko odważyła się malować (cokolwiek!). Mówisz, nie wiesz w co odziać, a jak pokażesz to wszystkim oczy z orbit wyskoczą z zachwytu - zawsze tak jest z Twoimi zdobieniami :) Co do temperatury, to dzisiaj na zewnątrz dosłownie sauna - mega wilgotno i grubo ponad 30 na termometrze. Koszmarnie lepko i duszno - nie lubię takiej pogody!

      Usuń
  2. Jak zwykle piekne paznokcie: )

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, faktycznie zgrałyśmy się kolorystycznie :)
    Co do wzorów, to przecież jak się jest w tropikach i leży się pod palmą o zachodzie słońca to jedyne co widać to właśnie liście i kwiaty :)
    A z cyrkoniami i innymi ozdobami też tak mam, że często leżą nieużywane i nie mam na nie pomysłu aż przychodzi mani, który aż się prosi o ich użycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że kolorystycznie podobnie :) No właśnie tak sobie tłumaczyłam użycie tych liści i kwiatów :P Co do ozdób, to w najmniej oczekiwanym momencie okazuje się, że gdzieś kiedyś miałam coś, co by idealnie pasowało...i po kilku latach leżenia odłogiem lądują w końcu na paznokciach :)

      Usuń
  4. Przepięknie, te kapturki na palce są ciekawe. Faktycznie jest mniej zmywania potem. Pazurki adekwatne do żaru jaki leje się za oknem ... nienawidzę ... szczerze nienawidzę takich upałów ... tęsknię za zimą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Violuś :* kołnierzyki używane są przeze mnie właśnie do gradientów - taśma mi się przy tym zupełnie nie sprawdza. Też szczerze nie znoszę takich upałów, ale za zimą nie tęsknię ani trochę... :P

      Usuń
  5. Piękne mani! :) Ja jakoś wolę zabezpieczać skórki lateksem, niż takimi wynalazkami, ale to pewnie też zależy od kształtu palców. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja normalnie też, ale mi źle się odrywa taśma umazana lakierem - strasznie mnie to denerwuje ;)

      Usuń
  6. Żar tropików :) Idealne zdobienie na tak gorące lato jak jest aktualnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od początku wakacji w takich upałach (fakt, że nad Adriatykiem jakoś łatwiej to się znosi...) czekam na odrobinę wytchnienia ;)

      Usuń
  7. Piękny mani świetnie wpisujący się w motyw tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mega! Bardzo podobają mi się te pazurki :) Tak typowo w letnim klimacie- idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację ;) idealnie pasują do dzisiejszych tropików ;) no i są piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj było nieznośnie - sauna dosłownie :)

      Usuń