poniedziałek, 24 lipca 2017

Piórka w natarciu


Cześć! Zgodnie z obietnicą i zapowiedziami na FB pojawiam się w końcu z nowym postem :) Aż mi szczęka opadła jak zobaczyłam, że ostatni post opublikowałam 2 tygodnie temu o.O myślałam, że trochę mniej czasu minęło...


Ostatni tydzień był dla mnie ekstremalnie zabiegany i zupełnie nie miałam głowy do nowych wpisów...Dzisiaj z kolei miałam egzamin, a w zasadzie "rozmowę kwalifikacyjną" na nauczyciela dyplomowanego...Dość nieprzyjemne doświadczenie.


Pomijając fakt, że totalnie zlał mnie mój dyrektor i nie pojawił się na moim egzaminie (pfff...), to komisja była z tych raczej niesympatycznych...do tego rozdygotałam się ze stresu i najchętniej bym stamtąd uciekła...tyle Wam powiem!


Jestem dobrym nauczycielem i o tym wiem, ale moją wielką słabością i "nieumiejętnością" jest niestety słabe prezentowanie się na wszelkich egzaminach ustnych...choćbym była nie wiem jak przygotowana po prostu zawsze zżera mnie  stres...


Na szczęście mam to już za sobą i po wielu trudach mogę mówić o sobie nauczyciel dyplomowany :) Teraz pozostało znaleźć pracę i będzie git...Heh, skoro już się wyżaliłam, pochwaliłam i w ogóle to można przechodzić do pazurów :P


Pazurki, które Wam dzisiaj prezentuję nosiłam mniej więcej w okolicach swoich imienin...czyli w połowie czerwca! Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobały i nosiłam je chyba z tydzień :) Zdjęcia oczywiście nie oddają uroku.


Koniecznie chciałam wykorzystać metalowe ozdóbki, które sobie zamówiłam jakiś czas temu w BORN PRETTY STORE (za punkty oczywiście). Przyszło mi do głowy klasyczne połączenie czerwieni ze złotem...ale dodałam coś jeszcze...


W rezultacie wyszły mi bardzo fajne (przynajmniej moim zdaniem) paznokcie...i znowu mamy na nich misz masz różnych technik...coś mnie ostatnio ciągnie w tę stronę, chociaż zwykle kolorystycznie nie ma szaleństw :)


Głównym bohaterem tego mani jest chyba sam kolor - soczysta, krwista, przepiękna czerwień z lustrzanym połyskiem...Uwielbiam używać tej emalii i z pewnością jest to jedna z tych ulubionych buteleczek ♥ Piękna, prawda?


Mowa o MODELS OWN red lustre, który kupiłam dawno temu za śmieszne pieniądze na allegro :) Lakier kryje po 2 warstwach, chociaż jest lekko żelkowy. Uwielbiam go za trwałość i kolor - naprawdę rewelacja ♥


Wbrew pozorom na środkowym palcu nie jest tylko jeden kolorek...tutaj użyłam aż 3 lakierów, jeśli doliczymy też lakier do stempli :P Ale po kolei...na początek nałożyłam 2 warstwy lakieru SOPHIN 358 z serii silk.


Piękny, bosko kryjący jaśniutek o lekko satynowym, a według mnie - porcelanowym wykończeniu :) uwielbiam go pod każdym względem...zresztą jak i pozostałe 2 kolorki z tej serii (próbowałyście ich?) ♥


Drugim kolorem był dziwny, ale piękny lakier SOPHIN 146, którego recenzję znajdziecie TUTAJ, a który jest czymś w stylu topu nadającego złoty połysk. Emalia nie jest kryjąca...to taka złota mgiełka - właśnie tak!


Na koniec dorzuciłam jeszcze czerwony lakier do stempli marki BORN PRETTY STORE, który był prezentowany w TYM poście, a który okazał się być nieco ciemniejszym niż zakładałam na początku :P


Niemniej jednak w całości wyglądał fajnie. No i przede wszystkim jest to tak świetna emalia, że szok! Bardzo dobrze napigmentowany, idealnie odbija nawet najdrobniejsze szczegóły wzoru, a to się liczy! :)


Gdybyście były zainteresowane, to znajdziecie go TUTAJ, a gdyby zdarzyło się Wam go kupić, zachęcam do użycia mojego kuponu rabatowego ELZB10, który daje 10% zniżki na cały koszyk...a tak btw widziałyście jak BPS wypiękniało?


Jak już zapewne się domyśliłyście, wzorki pochodzą z mojej ulubionej pierzastej płytki - B. LOVES PLATES, B.08 feather fever. Tym razem wybrałam piórka przypominające kształtem moje metalowe ozdóbki.


Mam wrażenie, ze to właśnie tej płyteczki używam najczęściej :) Oczywiście nie zawsze lądują na moich paznokciach...ale przyznajcie same, że są przeurocze ♥.♥ Macie płytki BLP? Jeśli nie, to koniecznie kupcie - warto!!!


Nie mogę oczywiście pominąć dekoracji, które najbardziej przyciągają wzrok...czyli ozdób na palcu serdecznym. Jak już pisałam kupiłam je jakiś czas temu w BPS za punkty i zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia.


Cała karuzela świecidełek ♥ Mamy tu około 200 sztuk najróżniejszych kształtów o różnej fakturze (!) - znajdziecie tu drobny bulionik (z którego nie złazi farba), muszelki, piórka, trójkąty małe i duże, kwadraty i "patyczki" i inne.


Wszystko niewielkich rozmiarów i fajnie wyprofilowane. Absolutny must have! Ozdoby znajdziecie TUTAJ w cenie $2,39 za wszystko. Oczywiście nie zapominajcie o moim kodzie ELZB10...tak na wszelki wypadek przypominam :)


CZEGO UŻYŁAM:

- odżywki PIROLAM;
- MODELS OWN red lustre;
- SOPHIN 358 i 146;
- SECHE VITE;
- lakieru do stempli BORN PRETTY STORE nr 5 ;
- płytki B. LOVES PLATES feather fever;
- stempla "jumbo" od B. LOVES PLATES;
- metalowych ozdób z BORN PRETTY STORE;
- taśmy w płynie z BORN PRETTY STORE;
- kleju do ozdób;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - DOŚĆ ŁATWE:

1. Nakładamy odżywkę - zdj. 1, a następnie 2 warstwy koloru - zdj. 2;
2. Na jasny lakier nakładamy dodatkowo jedną warstwę złotej mgiełki - zdj. 3;
3. Na czerwonym, jeszcze plastycznym lakierze układamy złote ozdoby, piórko przyklejamy - zdj. 4 i 5;
4. Zabezpieczamy paznokieć lateksem - zdj. 6 i robimy stemple - zdj. 7 i 8;
5. Zdejmujemy lateksik i czyścimy wszelkie niedoskonałości. Wrzucamy top i gotowe :)


Dodatkowe zdjątka (a jest ich sporo):





















Dzięki za wytrwałość :*
Dzisiaj tyle - do następnego!
Eliza ♥

28 komentarzy:

  1. Czerwień kocham, a płytkę piórkową też mam i kompletnie nie mam pomysłu na te piórka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi same piórka w głowie siedzą, muszę się powstrzymywać :)

      Usuń
  2. bardzo ładnie mani musze kupic sobie ta płytke ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne zdobienie :) Ta płytka jest genialna, każdy wzór mi się podoba i bardzo żałuję, że jej nie mam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A co do płytki, nic straconego...jeszcze można ją kupić :P

      Usuń
  4. Czerwien na pazurkach bardzo lubie <3. Całość prezentuje się swietnie ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, ja też! Bardzo się cieszę, że zdobienie się podoba! :)

      Usuń
  5. Piękna płytka, a mani mnie zaczarowało, uwielbiam takie połączenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mi też się pdoobało, na żywo wyglądało rewelacyjnie, naprawdę! :)

      Usuń
  6. The stamped feathers are very pretty. you made very feminine and elegant mani!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne mani. Fantastyczny jest ten lakier do stempli - faktycznie odbił wszystko w najmniejszych szczegółach! Ah, no i gratuluję ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo dziękuję :) Lakier bps jest fenomenalny! mam 2 z tej serii i oba wymiatają! :)

      Usuń
  8. Świetny mani :) Ta płytka z piórkami ciągle za mną chodzi, więc chyba nic dziwnego, że od środkowego paznokcia oczu oderwać nie mogę ;D

    Gratulacje dyplomowania :D Szkoda, że wyglądało niezbyt przyjemnie, ale najważniejsze, że już po :) Powodzenia w znalezieniu pracy, trzymam kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dizękuję za miłe słowa :) Płytka to nie do odpuszczenia! Koniecznie sobie kup, bo jest piękna, każdy wzór warty uwagi! I witam w gronie obserwatorów, dziękuję że dołączyłaś :)

      Usuń
  9. Nie może być inaczej - piękne zdobienie! ;-) To mi przypomina, że bardzo dawno piórek u mnie nie było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz jak fajnie odwiedzić koleżankę :) Ja też tak mam...przeglądam Wasze blogi i co chwilę okrzyk - ale dawno tego nie robiłam :)

      Usuń
  10. Fajny manicure, czerwień solo jest moim zdaniem nudna, ale w Twoim manicure nabrała zupełnie innego wyrazu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja lubię czerwień, ale solo nie noszę w zasadzie nigdy ;)

      Usuń