piątek, 11 lipca 2014

American Dream


Dzisiejsze mani nazwałam American Dream, z tego powodu, że kolorystycznie kojarzy mi się ze Stanami właśnie...W zasadzie powinnam je nazwać American Nightmare, bo tak mi wczoraj nie szło malowanie paznokci...zmywałam w sumie 4 razy o.O do zwariowania...miałam też perypetie z nagrywaniem filmiku, baterie nie wytrzymały wielokrotnego malowania heheh :) Najważniejsze, że rezultat jest zadowalający a i filmik też będzie - trochę klejony ze zdjęciami na końcu, ale najważniejsze, że jest...  


Jak już pisałam wyżej, dzień wczorajszy zdecydowanie nie był moim dniem. Pierwotnie paznokcie były matowo-białe z kolorowymi kwiatami, które się rozmazały przy nakładaniu topa (mam film i zdjęcia, więc jak mi przejdzie złość to pewnie zrobię post). Doszłam do wniosku, że nie będę chodziła z takimi nieestetycznymi pazurami, więc je wszystkie zmyłam i zabrałam się za kolejne podejście zmieniając zupełnie koncepcję. Postanowiłam wykorzystać w końcu moje piaskowe lakiery marki LOVELY, o których pewnie w przyszłym tygodniu napiszę recenzję. Do rzeczy...

Czego użyłam:
  • lakieru podkładowego Nail Tek Ridge-filling Base Coat;
  • białego lakieru - 3 warstwy ( kolor podkładowy na paznokciach akcentowanych) Sally Hansen Complete Salon Manicure - Ivory Skull;
  • utwardzacza  Seche Vite Dry Fast Top Coat (utwardziłam nim biały lakier-nie ma tego na filmie - zapomniałam);
  • granatowego lakieru piaskowego - 2 warstwy Lovely Baltic Sand  - nr 6;
  • czerwonego lakieru piaskowego Lovely Baltic Sand - nr 5;
  • szczelinek;
  • okrągłych, matowych ćwieków , których nie wrzuciłam do zdjęcia z materiałami, bo mi się zapomniało :)
  • pęsety (pomocna przy nakładaniu ćwieków, chociaż można i ręką);
Wizualizacja:


Co i jak, czyli film : 

Polecam zmianę rozdzielczości na HD jeśli oglądacie w wersji FULL SCREEN


Mam nadzieję, że ten filmik już jest lepszy od poprzedniego, w razie jakichkolwiek uwag, śmiało dawajcie znać - ja dopiero się uczę :) Końcówka filmu, to zdjęcia - wynikło to z wyczerpanych baterii w czasie kręcenia filmiku....Odrapane ręce (a dokładniej kosteczki na prawej dłoni) to nie wynik walk wręcz, tylko zabaw z dzieckiem :) Mam nadzieję, że miło się oglądało.

Na koniec tradycyjna sesja zdjęciowa gotowych paznokci:


Pisałam  dla Was ja - Eliza :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz