poniedziałek, 7 marca 2016

Sophinowe róże - SOPHIN 356 silk


Cześć Gwiazdeczki :D Wracam po wyjazdowym weekendzie z nowym postem. Co prawda pazurki przygotowałam jeszcze przed wyprawą, ale nie udało mi się wcześniej napisać posta - jakoś brakło czasu....


Bardzo chciałam się nimi pochwalić...a to dlatego, że jestem mega zadowolona z tego zdobienia ♥ Przeprosiłam swoje farbki akrylowe...nie używałam ich już prawie rok (!!!) - wiem, sama byłam w szoku :P


Nawet sprawdziłam kiedy ostatnio publikowałam ręcznie malowane kwiaty - ostatnio zrobiłam to w kwietniu ubiegłego roku...naprawdę aż wstyd. To wszystko przez te stemple. Są mniej wymagające no i szybsze :)


Tak więc siadałam do malowania z miną nietęgą - niepewna swoich możliwości. Zaczęłam z drżącą ręką, ale już po chwili wiedziałam, że będzie OK! Widocznie tego też się nie zapomina,przynajmniej nie tak szybko....


Praktycznie wszyscy wzięli moje róże za naklejki wodne, dlatego zakładam, że naprawdę mi się udały :D W każdym razie ja sama jestem usatysfakcjonowana - a to nie zdarza się zbyt często przecież :) Znacie mnie...


Tym razem postawiłam na delikatne różyczki bo nie chciałam przysłaniać przecudnej urody lakieru bazowego. Jest nim SOPHIN nr 356 silk, a otrzymałam go w ramach współpracy od  COSMO ART.


Oczywiście fakt otrzymania lakieru w ramach współpracy nie wpływa w żaden sposób na mój obiektywizm. Zawsze piszę dokładnie to, co faktycznie myślę na temat recenzowanego produktu - dobrze lub źle, zależy.


Jest to trzeci (i ostatni) lakier z serii SILK. Tym razem jest to bardzo rozbielony, delikatny róż z perłowym połyskiem (który uwielbiam!). Reszta lakierów z serii to jasny beżyk (KLIK) i porcelanowa biel (KLIK).


Szczerze uwielbiam tę serię lakierów za ich delikatne kolorki; za ten elegancki, lekko perłowy połysk; za ich trwałość i pigmentację. Dla mnie są to podstawowe lakiery jeśli chodzi o jasne odcienie - nie ma lepszych ♥


To w skrócie. A teraz szczegóły: lakier zamknięty jest w bardzo eleganckiej buteleczce o pojemności 12 mililitrów. Nakrętka jest matowa i bardzo wygodnie leży w ręce podczas malowania, zastrzeżeń brak ♥ :D ♥


Pędzelek jest standardowy dla marki SOPHIN - stosunkowo cienki i prosto przycięty. Lubię te pędzelki, łatwo się nimi manewruje, ładnie rozprowadzają lakier - jednym słowem można malować bez poprawek :P


Emalia ta, podobnie jak i pozostałe dwie z tej serii, jest stosunkowo gęsta. Na zdjęciach (tych bez zdobień) widzicie 2 warstwy lakieru bez top coat'a. Krycie jest obłędne - który lakier kryje w pełni po 2 warstwach?


Później dodałam jeszcze jedną warstwę lakieru, ale to dlatego, że zawsze układam wszelkiego rodzaju ozdóbki na mokrym lakierze. Według mnie gwarantuje to lepszą przyczepność -łudzę się, że tak właśnie jest.


Tak czy siak uwielbiam ten lakier, jest przepiękny - kolejny uwielbiany przeze mnie. Możecie kupić go w internetowym sklepie SOPHINKLIK TUTAJ serdecznie polecam!!! Na pewno warte są swojej ceny!!!


Ale wracamy do samego zdobienia...Kwiaty wykonałam najzwyklejszymi farbkami akrylowymi, które kupiłam kiedyś na ALLEGRO za jakieś śmieszne pieniądze. Może nie są idealne, ale radzą sobie nieźle...


Na nieakcentowane paznokcie wrzuciłam śliczne, jasnoróżowe cyrkonie w kształcie łezki (kupiłam je kiedyś na ALIEXPRESS) - nie chciałam dodawać niczego nachalnego, zepsułoby to delikatny look całości...


Moje kwiateczki malowałam pędzelkiem, który widzicie na zdjęciu powyżej. Nabyłam go za punkty (a jakże!) w Born Pretty Store. Dobrze się nim malowało, chociaż oczekiwałam, że będzie nieco cieńszy :)


CZEGO UŻYŁAM:
  • bazy SOPHIN;
  • lakieru SOPHIN - numer 356 silk;
  • utwardzacza SECHE VITE;
  • farbek akrylowych;
  • cyrkonii;
  • cieniutkiego pędzelka z BPS;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŚREDNIO TRUDNE.
  1. Malujemy paznokcie bazą - zdj. 2;
  2. Nakładamy 2 warstwy lakieru - zdj. 2;
  3. Malujemy róże - poszczególne etapy widzimy na zdjęciach 3, 4, 5 i 6;
  4. Na nieakcentowane paznokcie nakładamy kolejną, cienką warstwę lakieru i od razu układamy na nich cyrkonie - lekko dociskamy - zdj. 7;
  5. Wszystkie paznokcie pokrywamy topem, czyścimy ewentualne niedoskonałości i gotowe :)


Dodatkowych zdjęć kilka


Dziękuję marce SOPHIN i firmie COSMO ART za możliwość testowania lakierów

Z pozdrowieniami - Eliza ♥


36 komentarzy:

  1. cudownie wyszły te różyczki! jak naklejki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ Wszyscy tak myślą :P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tym bardziej, że bardzo dawno nie robiłam ręcznych malowanek :)

      Usuń
  3. Piękne różyczki i piękna Ty :*

    OdpowiedzUsuń
  4. W miniaturze myślałam, że są to malinki, ale róże też śliczne <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie z malinkami to fajny pomysł.... ;)

      Usuń
  5. Łał, jakie urocze, misterne różyczki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Noooo Kochana, jesteś moim mistrzem malowania ręcznych róż! Autentycznie wyglądają identycznie jak niektóre moje naklejki wodne!!! Podziwiam, ja jak raz próbowałam to wyszły mi różowe jajka sadzone :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Szczerze mówiąc, to malowałam róże niewiele razy, sposób, w który teraz maluję jest dla mnie najłatwiejszy i najładniejszy :P

      Usuń
  7. Śliczne, precyzyjnie namalowane róże :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie urocze..lakier świetny ma kolor a różyczki bomba!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam ręcznie malowane kwiaty! Cudne są :) A kolor lakieru faktycznie mega delikatny i uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorek lakieru na żywo jest jeszcze ładniejszy... :)

      Usuń
  10. pięknie wyszły Ci te kwiatki

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny,delikatny kolor ;)! a kwiatki śliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor najpiękniejszy na świecie, w sam raz na wiosnę :)

      Usuń
  12. Elizka, to są najpiękniejsze różyczki malowane farbkami jakie w życiu widziałam - dopóki nie doczytałam, że malowane ręcznie, byłam pewna, że to gotowe naklejki o.O rewelacja <3333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi najpiękniejszymi to się tak nie rozpędzajmy...ale baaaardzo mi miło, że tak uważasz :D W końcu znalazłam odpowiednią technikę malowania ♥

      Usuń
  13. Śliczne, mój ulubiony motyw kwiatowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękniste :D <3 różyczki najlepsze :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Awww...that is so cute! Love those roses design. You really nailed it girl!

    OdpowiedzUsuń