czwartek, 7 stycznia 2016

Z wiatru podmuchem.... - SOPHIN #358 (lakier idealny)


Witam moje słodkie! Korzystam z wolnego (do końca tygodnia nie muszę chodzić do pracy - święta prawosławne) i wrzucam kolejny pościk, tym razem w ramach współpracy z marką SOPHIN :)


Pisałam już Wam niejednokrotnie w jaki sposób nawiązałam współpracę z tą firmą, więc nie będę się powtarzać. Powiem tylko, że z każdym testowanym lakierem popadam w coraz większy zachwyt... <3


To już 3 lakier, który otrzymałam w ramach ambasadorstwa (poprzednie recenzje możecie znaleźć TU i TU). Wybrałam go z czystej ciekawości, gdyż nadal poszukuję idealnych jasnych lakierów, jeden znalazłam!


Mowa o przepięknym lakierze SOPHIN silk #358. Nie wiem jak określić ten kolor...lekko zabarwiona kawą biel, czy raczej bardzo mocno rozbielona kawa. Jasny, piękny lakier z delikatnym perłowym shimmerem.


Tę perłową poświatę udało mi się uchwycić na niektórych zdjęciach, wierzcie mi efekt jest cudowny! Sam lakier zamknięty jest w bardzo estetycznej i eleganckiej buteleczce o pojemności 12 ml (duża pojemność!).


Nakrętka jest matowa i bardzo wygodna (lekko kanciasty kształt), w dłoni leży idealnie :) Pędzelek średniej długości, dość wąski i prosty - również bardzo wygodny w użyciu. Łatwo nim manewrować przy skórkach.


Lakier ma konsystencję dość gęstą moim zdaniem, ale paznokcie maluje się nim bardzo dobrze. Jeśli zaś chodzi o krycie, to tu doznałam ciężkiego szoku, 2 cienkie warstwy zapewniają całkowite krycie paznokcia!


Jest to rzadko spotykane przy tak jasnych lakierach, żeby tak pięknie kryły - żadnych prześwitów! Jestem absolutnie zachwycona i zakochana w numerze 358. Jestem skłonna zrezygnować z bieli na rzecz tego cuda.


Lakier schnie dość szybko - pierwsza warstwa w ogóle błyskawicznie, druga trochę dłużej, ale nie jest źle (wydaje mi się, że po około 10 minutach mogłam już spokojnie dotknąć paznokcia) - kolejny plus :)


Istotnym faktem jest też informacja, o której prawie zapomniałam napisać - lakier nie zawiera toksycznej piątki, czyli substancji szczególnie szkodliwych dla naszych paznokci (formaldehyd, toluen i tym podobne).


Jednym słowem jest idealny pod każdym względem - mogę z czystym sumieniem polecić go każdej z Was i fakt, że współpracuję z firmą SOPHIN nie ma na to żadnego wpływu. Lakier jest po prostu świetny i już!!!


Chciałam go połączyć z jakimś innym lakierem (brałam pod uwagę piaskowy lakier w kolorze magenty lub brązowy z holodrobinkami), jednak kiedy zobaczyłam jak pięknie wygląda sam, zaczęłam kombinować :)


Zdecydowałam się nie wprowadzać żadnych innych kolorów i zaczęłam szukać w swoich zasobach, czegoś delikatnego, co ładnie podkreśli urodę mojego nowego cudeńka :) Nie chciałam niczego przytłaczającego...


Idealnymi wydały mi się wodne naklejki z dmuchawcami...już sam motyw dmuchawca kojarzy się z ekstremalną lekkością i delikatnością. Naklejki mam z BPS i możecie znaleźć je TUTAJ - piękne są <3


Znacie mnie i wiecie, że niezwykle rzadko zostawiam paznokcie z samym lakierem, tak też było i tym razem. Wygrzebałam ze swoich pudełek z ozdobami maleńkie, trójkątne cyrkonki i moim zdaniem świetnie tu pasują!


Całe mani wydaje mi się bardzo zwiewne, dziewczęce, delikatne...Nieczęsto zachwycam się swoimi własnymi paznokciami, ale tym razem sama siebie mogę pochwalić - jest to opinia bardzo subiektywna :P


A jak Wam się widzą moje wymysły w wersji "light"? Mam nadzieję, że zgadzacie się ze mną...W momencie ciemnych, jesienno-zimowych kolorków, jest to miła odmiana, prawda? No i nawiązuje do wiosny... <3


CZEGO UŻYŁAM:
  • odżywki z diamentem EVELINE;
  • pięknego SOPHIN - #358 silk;
  • utwardzacza SECHE VITE;
  • naklejek wodnych od BORN PRETTY STORE;
  • trójkątnych, czarnych cyrkonek;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŁATWE:
  1. Malujemy paznokcie odżywką - zdj. 1, a następnie 2 warstwami lakieru - zdj. 2;
  2. Na jeszcze mokre paznokcie nieakcentowane nakładamy po cyrkonce i dociskamy - zdj.3;
  3. Z kartonika z naklejkami - zdj. 4, wycinamy wybrane wzorki, odklejamy z wierzchu folię i wkładamy na chwilę do wody i kiedy już naklejka odchodzi od kartonika, delikatnie układamy ją na zwilżonym paznokciu - zdj. 5; Osuszamy papierowym ręcznikiem;
  4. Czyścimy niedoskonałości, nakładamy top i tyle!


Kilka dodatkowych ujęć:


Dziękuję marce SOPHIN za możliwość testowania ich lakierów
Tyle na dziś - do następnego!
- Eliza :*


38 komentarzy:

  1. Piękny a lakiery Sophin są bezkonkurencyjne...potwierdzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpiękniejszy! Co do lakierów, to nie mam słów...idealne <3

      Usuń
  2. Śliczny kolor! I z tymi pyłkami świetnie się komponuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Fajnie, że się podoba :D

      Usuń
  3. Piękny lakier a te dmuchawce cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  4. C-U-D-O-W-N-I-E - Co tu się będę dużo rozpisywać ^^ ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniałe są te lakiery <3 piękny odcień wybrałaś, lubię takie jasne lakiery, często używam ich pod stemple ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nie tolerowałam jasnych lakierów, w tej chwili uwielbiam :) Ten z całą pewnością będzie moim numerem 1 wśród jasnych emalii :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam podobną (cokolwiek nieskromną) opinię :)

      Usuń
  7. Śliczny odcień. Pod wszelakie zdobienia nadaje się idealnie, bo nie jest tak banalny jak biel. A dmuchawce są przepiękne. Muszę je koniecznie kupić przy kolejnym zamówieniu z BPS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jest dokładnie tak, jak mówisz - niebanalny :) Dmuchawce są przepiękne i jak mi się skończą na bank zamówię sobie jeszcze raz :)

      Usuń
  8. Z naklejkami tworzą duet idealny, piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Prawda? :D i do tego świetnie kryjący!

      Usuń
  10. Oj tak, lakier cudo. A z dmuchawcami to już całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham takie nudziaczki *_* piękne mani Elizko :))) Ja dzisiaj dostałam 4 Sophinki w tym ślicznego nudziaczka (podobnego do Twojego) :)) buziaki Elizko :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam, zwłaszcza jak są tak świetnej jakości! Ciekawa jestem jakie kolorki wybrałaś. Jedno wiem na pewno, powinnaś być z nich bardzo zadowolona :) Buziaki Kochana :**

      Usuń
  12. The dandelions looks so delicate and pretty on your nails. I add to my wishlist this great decal!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ślicznie z tymi dmuchawcami!

    OdpowiedzUsuń
  14. Lakier śliczny i dmuchawce pasują idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się - mi też podobają się na maxa! :P

      Usuń
  15. Śliczne mani, bardzo ładny kolorek, a naklejki z dmuchawcami mega mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny kolor i proszę, jaki łatwy w obsłudze! Pasują mu te dmuchawce i dziękuje za przywołanie letnich wspomnień tymi wzorkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :D Polecam się na przyszłość!

      Usuń
  17. Sophin opanowuje blogosferę! tym bardziej fajnie czytać, że lakiery są dobrej jakości :) Twoje zdobienie śliczne, a te dmuchawce idealnie dopasowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, lekiry są warte tego boom'u :)

      Usuń
  18. Cudne zdobienie, uwielbiam te lakiery! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) a w lakierach jestem totalnie zakochana!!! <3

      Usuń