środa, 31 maja 2017

April showers


Hej! W ramach poprawy zdecydowałam się opublikować kolejny post...żeby załapać się jeszcze w maju :) Ostatnio nieczęsto publikuję i za każdym razem walczę sama ze sobą póki co jakoś się kręci... Powolutku, ale do przodu...


Dzisiaj prezentowane zdobienie, zgodnie z nazwą, powstało w kwietniu, a dokładniej rzecz ujmując dokładnie w tym samym czasie co ostatnio pokazywane mani Kasi - KLIK :) Jednym słowem pazurkowy babski wieczór - kontynuacja.


Pazurki Kasi z poprzedniego posta biją energią - są zapowiedzią słońca i lata...moje natomiast bardzo stonowane, wieją jeszcze zimowym chłodem, a przynajmniej chłodem kwietniowym...deszczowym...oj zimno było!


Mimo bardzo chłodnej tonacji (i nie do końca idealnego wykonania) pazurki nosiło mi się wyśmienicie - po pierwsze uwielbiam "piegowate lakiery" (emalia pod stemplami do takich właśnie należy),  po drugie uwielbiam niebieskości ♥


Obie z Katarzyną koniecznie chciałyśmy użyć niebieskiego chromowego pyłku z Born Pretty Store. Nie chciałyśmy za to stworzyć podobnych mani, bo przecież nie o to w tym wszystkim chodzi...Chyba się udało :)


Pewnie część z Was skrytykuje, że pyłek wcale nie chromowy, że nie ma efektu lustra ...no nie ma, wiem...w końcu to nie hybryda (swoją drogą kupiłam sobie nawet top no wipe, więc kto wie kiedy zarzucę hybrydki)!


Tafla jest, czy nie paznokcie i tak pięknie błyszczą i nam to wystarcza :) Jeśli chodzi o pazurki, które widzicie, niestety dopiero na zdjęciach zauważyłam, że pyłek nierówno wtarłam w lakier, stąd czarne prześwity :P


Te aparaty wszystko wyolbrzymiają...podłe sprzęty :P Używacie pyłków? Na zwykłe, czy hybrydowe lakiery? Ciekawa jestem, bo w tej chwili panuje jakiś szał-ciał na ten sposób upiększania paznokci...Nie powiem, podoba mi się!


Ten konkretny znajdziecie TUTAJ, jego numer to 587, a aktualna cena to $3,29. Ja kupiłam go za punkty :) Jeśli Wam się podoba (a są różne kolory...) , zachęcam do użycia mojego kodu zniżkowego: ELZB10


Kolejnym produktem, którego użyłam był otrzymany w prezencie ( i ktoś mi powie, że nie jestem rozpieszczana) od Violi (NAILSBYVIOLKA.BLOGSPOT.COM ) przepiękny jasnobłękitny lakier marki KALEIDOSCOPE ♥.♥


Jejku jaki on jest piękny ♥ Jaśniutka, błękitna emalia z mnóstwem niebieskich mikro drobinek - coś wspaniałego, mówię Wam. Zakochałam się w tym lakierze od pierwszego wejrzenia - macie? znacie?


Lakier ma bardzo dobre krycie (o ile mnie pamięć nie myli, wystarczyły dwie niezbyt grube warstwy), rewelacyjny czas schnięcia i bardzo przyzwoitą trwałość (po kilku dniach lekko mi odprysł, ale i tak miałam zmywać).


W swoim gadulstwie, zapomniałam powiedzieć o jaki konkretnie lakier chodzi ^^ A no jest to lakier z wiosennej kolekcji (chyba..) i znalazłam na nim numerek 04 i nazwę "spring"... to chyba wszystko :P


Stemple wykonałam lakierem, który kolorystycznie doskonale zgrał się z kolorem pyłku :) Mowa o emalii marki CA&BLP B. a holy night o pięknym, metalicznym odcieniu granatu. Bardzo ciekawy kolorek!


Wzór pochodzi z bardzo przyjemnej, siódmej z kolei  płytki B. LOVES PLATES - B.07 beauty of simplicity. Doskonała jeśli chodzi o jakość płytka obfituje w proste, geometryczne wzory na które pewnie niejedna z Was się skusi


Ja postawiłam na wzorek tylko lekko kanciasty...a to dlatego, że chciałam, żeby jakoś to wszystko się komponowało z okrągłymi ćwiekami, które dodałam na paznokcie nieakcentowane - chyba się udało?


Swoją drogą Ania z BLP szykuje jakąś nową, wakacyjną płytkę....nie mogę się doczekać jakie wzory się na niej znajdą! Znając życie szybko wpadnie w moje łapki - jakoś nie mogę się oprzeć tym płytkom ♥


CZEGO UŻYŁAM:

- odżywki NAIL TEK 3;
- KALEIDOSCOPE 04 spring;
- CA&BLP B. a holy night;
- ZILA 109 onyx (pod pyłek);
- utwardzacza SECHE VITE;
- taśmy w płynie z BPS;
- kleju do ozdób z PREZENTY Z DALEKICH KRAJÓW;
- pyłku nr 587 z BPS;
- stempla "jumbo" od B. LOVES PLATES;
- płytki B. LOVES PLATES B.07 beauty of simplicity;
- ćwieków


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - DOŚĆ ŁATWE:

1. Nakładamy odżywkę - zdj. 1, następnie po 2 warstwy koloru - zdj.2;
2. Zabezpieczamy skórki taśmą  w płynie, stemplujemy- zdj. 3;
3. Na lepki, ale już prawie suchy czarny lakier nakładamy pyłek i go wcieramy - zdj.4;
4. Na pazurki pokryte pyłkiem naklejamy ćwieki - zdj. 5;
5. Nakładamy top, czyścimy niedoskonałości i gotowe :)


Dodatkowe foteczki:


Dziękuję za wytrwałość i do następnego :)
- Eliza ♥

28 komentarzy:

  1. Czadowe! Podoba mi się straszliwie wzorek :) Pyłki kocham :) I używam tylko na tradycyjne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja też mam trochę tych pyłków, nawet w kolejce do recenzji :) Też głównie na tradycyjne lakiery, ale mam w planach i hybrydy... :)

      Usuń
  2. Też mam ten Kaleidoscope ale wstyd przyznać - jeszcze nie używałam. Super skomponowałaś kolory w tym mani. Ja nie używam hybryd, więc żadnych pyłków nie mam. Ale z tego co widzę to na zwykłym lakierze też można uzyskać fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się Gosiu, mój lakier też trochę poczekał na swoją kolej :P no jak się ma setki lakierów, to tak czasem bywa :) Na zwykłym lakierze efekt jest inny,ale też metaliczny i z solidnym błyskiem - warto spróbować :)

      Usuń
  3. Bardzo fajne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne paznokcie! Ja bardzo lubię pyłki, chociaż nie zawsze czuję się na siłach bawić nimi, bo jak raz rozsypałam metal manix, to aż mi się płakać zachciało na myśl o sprzątaniu... :D ale efekty są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, chociaż fajniej chyba faktycznie na hybrydzie ;) Dzięki, że zajrzałaś do mnie ;)

      Usuń
  5. Rewelacyjne zdobienie! Ten wzór zawsze kojarzy mi się z posadzką w kuchni ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! W sumie mi się kojarzy z posadzkami kościelnymi :P :)

      Usuń
  6. Łał, świetnie wyszedł ten pyłek na zwykłym lakierze! :O Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Już kilka razy używałąm pyłków na zwykłych lakierach - na ciemnych wyglądają fajnie, na jasnych nieco gorzej :)

      Usuń
  7. Fajnie się rozgadujesz! Coś luźnego można poczytać. :D
    Na razie używam tylko syrenki na hybrydzie, ale kto wie? Pewnie nie będę się ograniczać tylko do niej. Bardziej uderzam w farbki niż pyłki.
    Pozdrowionka! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo, gaduła ze mnie - takie nauczycielskie skrzywienie :P

      Usuń
  8. Bardzo podoba mi się ten wzór na białych paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
  9. No popatrz jakie śliczne mani :) Obłęd, a co do pyłków mam i używam i choć nie dają takiego efektu jak na hybrydzie to bardzo mi się podobają. Do hybryd się nie przekonam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Violuś :* Mi też się podobają pyłki na zwykłych lakierach :D Hybrydy czasem lądują na moich pazurkach - w pewnych sytuacjach :P

      Usuń
  10. Piękne mani, super połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli myślisz o hybrydach, to zapraszam Cię na konkurs na moim blogu gdzie można wygrać cały zestaw startowy z kilkoma kolorami ;-)
    Pyłków kilka mam, ale jakoś mi do nich nie po drodze ;D Bardzo ładne zdobienie ;-)

    OdpowiedzUsuń