piątek, 4 sierpnia 2017

Z rubinowym oczkiem - ZILA SHIMMER 106 "ruby"


Dzień dobry! A w zasadzie dobry wieczór :) Jak Wam minął tydzień? Mój nie należał do najłatwiejszych i szczerze się cieszę, że dobiega końca - oby kolejny był lepszy! Do tego wszystkiego dzikie upały i mamy komplecik.


Prysznic daje ulgę zaledwie na chwilę...nie lubię aż takich upałów. Optymalna temperatura powietrza to 25 stopni - wtedy potrafię cieszyć się latem i ciepłem...wszystko co ponad to jest beee...no chyba, że jestem nad wodą :P


A jak u Was? Też taki żar leje się z nieba? Ja póki co marzę o jakimś basenie...i szczerze mówiąc postawiłabym sobie taki dmuchany w dużym pokoju i nie wyłaziłabym z niego przez cały dzień! Takie mam marzenie, o!


Tak jak wspomniałam ostatnie dni nie należały do przyjemnych i nawet nie miałam chęci siadać ani do bloga, ani tym bardziej do malowania paznokci...dzisiaj zamierzam to zmienić :P Teraz pościk, a wieczorem malowanko :)


Zgodnie z tytułem, dzisiejszy post skupiony jest na marce ZILA i jej cudownym lakierze ZILA SHIMMER 106 ruby, który trafił w moje łapki dzięki uprzejmości DROGERIA.PL  z którą miło współpracuję od jakiegoś czasu.


Cóż mogę powiedzieć...same widzicie, że lakier ma piękny, klasyczny kolor, który będzie perfekcyjny na każdą okazję. Jest to śliczne bordo, którego nazwa "ruby" (czyli rubin) idealnie odzwierciedla jego barwę.


Emalia jest częścią kolekcji SHIMMER, a poza rubinowo-wiśniowym kolorem ma w sobie ledwo dostrzegalne drobinki, które ładnie połyskują w słońcu. Jak każdy inny lakier ZILA, tak i ten zapewnia pełne krycie w zasadzie już po pierwszej warstwie.


Ale znacie mnie, jedna warstwa to mało, druga pięknie podbija kolorek nadając mu głębi. Samo malowanie jest wielką przyjemnością - konsystencja taka "w sam raz" nie rozlewa się na skórki tylko posłusznie sunie za pędzelkiem.


Czas schnięcia jest również bardzo dobry, a trwałość zadowoli nawet najbardziej wymagające lakieroholiczki :) Bardzo lubię tę markę i liczę na to, że paleta kolorów ich emalii będzie się stale powiększała ♥


Mani wciąż mam na pazurkach, chociaż już w opcji zmienionej, bo jednak duże ozdóbki nie trzymają się długo, nawet jeśli są przymocowane porządnym klejem :) W tej postaci mani wytrzymało 3 dni - i tak dużo, prawda?


Ach! Byłabym zapomniała! Jeśli podoba się Wam ten piękniś marki ZILA, znajdziecie go na stronach DROGERIA.PL, a dokładniej rzecz ujmując TUTAJ -> cena to 13,98zł za 8 ml. Z pewnością warto się skusić ♥


Jeśli chodzi o zdobienie, to jak widać jest go i dużo i mało jednocześnie, ale od początku ;) Kolorem bazowym na paznokciu palca serdecznego jest niezastąpiony SOPHIN 354 z kolekcji matte allure ♥.♥


Uwielbiam lakiery SOPHIN odkąd pierwszy raz wpadły w moje łapki i nie mogę powiedzieć złego słowa na ich temat - nigdy nie sprawiły mi problemów, świetna jakość w przyzwoitej cenie. Ten konkretny lakier znajdziecie TU.


Leciusieńko fioletowego (widać to u Was) SOPHINka ozdobiłam dodatkowo flejkowym topperem od ESSIE. Mowa o ślicznym shine of the times, jednym z pierwszych flejkowych lakierów na rynku.... (tak?) :)


Pamiętam jaka byłam szczęśliwa kiedy przyszła do mnie paczuszka...to jedno z moich niewielu lakierowych marzeń, które udało mi się spełnić...zwykle zniechęcają mnie ceny emalii...bo jednak nie oszukujmy się, niektóre mało nie kosztują.


Ozdobą, która zdecydowanie przyciąga wzrok jest sporych rozmiarów kryształek w kolorze idealnie zgranym z rubinową emalią♥ Dostałam go kiedyś do zrecenzowania od BPS i pokazałam go Wam w TYM poście :)


Ozdoby tych gabarytów trzeba naprawdę lubić (ja lubię bardzo) i umieć nosić...umieć w sensie być cały czas świadomym, że trzeba uważać na pazurki, bo bardzo łatwo jest o coś zaczepić i wtedy zdobienie pozostaje wspomnieniem :P


Jeśli podoba się Wam ta ozdóbka, a myślę, że tak to kliknijcie TUTAJ. Ha! Niespodzianka :D poznajecie czyje pazurki prezentują te piękne błyskotki? Tak, tak...sama się właśnie zdziwiłam jak szukałam ich na stronie sklepu :P


Znowu narobiłam fotek jak szalona, więc szykujcie się na to, że zasypię Was nimi na samym końcu posta....Za każdym razem obiecuję sobie, że zrobię niewiele fotek...i za każdym razem jest ich przynajmniej 120...a potem musicie to oglądać :P


CZEGO UŻYŁAM:

- odżywki PIROLAM;
- SOPHIN 354;
- ESSIE shine of the times;
- ZILA shimmer 106 ruby;
- SECHE VITE;
- klej do ozdób;
- drobnych złotych ćwieków z BPS;
- dużych ozdób ze szkiełkiem z BPS;
- pasków do frencza;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŚREDNIO TRUDNE:

1. Nakładamy odżywkę - zdj. 1, następnie po 2 warstwy koloru - zdj.2;
2. Na akcentowany paznokieć dokładamy warstwę flejkowego toppera - zdj.3;
3. Na zupełnie wyschnięty lakier naklejamy pasek do frencza - zdj. 4 i nakładamy lakier - zdj.5;
4. Bezpośrednio po pomalowaniu zdejmujemy pasek - zdj. 6 i układamy drobne ozdoby i klejem przyklejamy dużą - zdj.7;
5. Czyścimy niedoskonałości, utwardzamy i gotowe :)


KILKA DODATKOWYCH FOTEK:


















Tyle na dziś. Jeszcze w tym tygodniu pojawi się kolejny post :)
Tymczasem życzę miłego weekendu :*
- Eliza

Dziękuję DROGERIA.PL za możliwość testowania lakieru ♥


20 komentarzy:

  1. Śliczne i bardzo eleganckie mani <3 Dopiero się zorientowałam, że... masz inne rameczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! A myślałam, że nikt nie zauważył, że zrezygnowałam z ramek ozdobnych na rzecz zwykłych :)

      Usuń
    2. Aż mi się wstyd zrobiło, że nie zauważyłam i wertowałam Twoje posty wstecz, żeby zobaczyć od kiedy... I czytałam komentarze czy tylko ja taka spostrzegawcza!? :p Wniosek jest jeden - Twoje piękne zdobienia skupiają całą uwagę <3

      Usuń
    3. E tam, wstyd. Zmiana nie jest wielka, ale miło że zauważyłaś ;)

      Usuń
  2. Świetnie razem wyglada to mani, a ze mam podobny lakier do kiedyś podkradne pomysl :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo królewskie to mani. :D Podoba mi się, lubię takie kolory. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna ta Zila! Ozdoba ciekawa jednak osobiście wolę te bardziej płaskie. Ale 3dni to i tak długo Ci się trzymało 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zwykle preferuję te bardziej płaskie, ale raz na jakiś czas mam ochotę na odrobinę szaleństwa ;)

      Usuń
  5. Wow! Ta ozdoba wygląda obłędnie ;-D Szkoda tylko, że tak strasznie odstaje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor cudownie komponuje się z tym zdobieniem :)

    OdpowiedzUsuń