poniedziałek, 14 lipca 2014

Leniwa łąka czyli wpis, którego miało nie być...


Hej :) Dzisiaj kolejny nadprogramowy wpisik. Jak widzicie po tytule miało go w ogóle nie być, a to z powodu ciężkiego rozmazania wzoru w końcowej fazie malowania paznokci....byłam bardzo, bardzo zła...a właściwie chyba bardziej rozżalona, bo mani prezentowało się naprawdę rewelacyjnie na moich pazurkach...a mój zmysł estetyczny (hie hie hie) nie pozwala mi na noszenie rozmazanych paznokci....w ogóle to chyba napiszę niebawem recenzję mojego matowego topa...bo to całe zamieszanie to jest właśnie jego wina...
 Jak pisałam wyżej jest to generalnie maikiur nieudany, który został zmyty po kilku godzinach (bolało mnie serce normalnie) i później zastąpiłam go zdobieniem, które nazwałam American Dream (kliknij tutaj, żeby zobaczyć). Na zdjęciach może tego nie widać, ale druga ręka wyglądała naprawdę dużo gorzej....nie miałam ochoty go tu wrzucać, ale w związku z tym, że mam do niego filmik i zdjęcia, to szkoda by było się nie podzielić tym wszystkim.


Czego użyłam:

  • lakieru bazowego Nail Tek Ridge-filling Base Coat - Foundation 1;
  • białego lakieru Sally Hansen Complete Salon Manicure - Ivory Skull;
  • lakieru różowo-czerwonego Inglot - nr 849;
  • neonowego żółtego Claire's - California Girl;
  • turkusowego Rimmel 60 seconds - 825 Sky High;
  • granatowego Essence Colour&go - nr 180 It's Raining Men!;
  • matowego topa OPI  Matte Top Coat;
  • sond do zdobień - wszystkich 4 rozmiarów (patrz tutaj - na samym dole strony);
Standardowa wizualizacja użytych materiałów:


Co i jak, czyli film i krótka instrukcja wykonania:

Polecam zmianę rozdzielczości na HD jeśli oglądacie w wersjii Full Screen


Podpowiedziano mi, że oprócz filmu opis też by się przydał, więc dodaję :)

Instrukcje na piśmie:
  1. Malujemy paznokcie lakierem podkładowym;
  2. Wszystkie paznokcie malujemy 3-krotnie białym lakierem i czekamy aż wyschnie;
  3. Bierzemy sondę o największej końcówce (nr 4 wg mojej numeracji - patrz zdjęcie wyżej) i różowo-czerwonym lakierem malujemy po 5 płatków kwiatków, kolejnymi sondami i kolorami robimy płatki analogicznie do tych czerwonych (na filmiku wszystko dokładnie widać - tak mi się wydaje). 
  4. Kiedy wymalujemy wszystkie kwiatki, białym lakierem i sondą robimy środeczki;
  5. Czekamy aż wszystko wyschnie bardzo porządnie i wrzucamy topa matowego (mam wrażenie, że to właśnie matowy top jest przyczyną rozmazania). Przypadkiem trafiłam dzisaj na przydatną wskazówkę - zanim nałożymy matowy top, trzeba "kapnąć" utwardzaczem na nasze wzorki i dopiero jak ten wyschnie nakładać matowy top...ja tego nie zrobiłam, więc być może właśnie dlatego porobiły mi się brzydkie smugi....następnym razem spróbuję wykorzystać ten sposób :) 
A na deser kilka zdjęć z moim rozmazanym kwietnym mani:


2 komentarze:

  1. Gdybyś nie napisała że się rozmazało to nikt nie zauważyłby ;p
    A wzór jest śliczny! :)

    OdpowiedzUsuń