sobota, 20 września 2014

I ślubuję Ci....


Hej, heeej!!!Post o standardowej porze, ale pazurki malowałam 2 dni temu... mój lakier termiczny okazał się nieco mniej odporny na odpryskiwanie niż myślałam....W dodatku  musiałam dość drastycznie skrócić paznokcie, bo pękł mi pazurek na kciuku - co zresztą widać na zdjęciach :(
Dzisiejsze zdobienie tworzyłam we czwartek 18. września....W pierwotnej wersji miały to być białe "rajstopki" z delikatnymi geometrycznymi wzorami....wyszło jak zwykle inaczej....W dodatku jakoś tak mi się skojarzyły z paznokciami ślubnymi. Śmiesznie wyszło, bo chyba wymalowałam sobie takie pazurki podświadomie w naszą rocznicę ślubu - stąd między innymi nazwa :)

Do tego mani użyłam (nieużywanego nigdy wcześniej) półtransparentnego lakieru marki SECHE i muszę powiedzieć, że gdybym tylko gdzieś wyhaczyła taki czarny, nie zawahałabym się nawet minutki :) Z nowości, co być może ktoś zauważył, wykorzystałam też kolejny kolorek ćwieków - doszłam do wniosku, że idealnie ożywią białe paznokcie, tym bardziej, że ich kolor jest niemal identyczny z kolorem kwiatków na paznokciach akcentowanych. Dla spostrzegawczych wytłumaczę się ze swoich troszkę suchych skórek....no cóż, pisanie kredą po tablicy definitywnie skórkom nie służy...muszę opracować jakiś lepszy system unikania pisania po tablicy :P

Czego użyłam:

  • lakieru bazowego Nail Tek Ridge Filling - FOUNDATION 1;
  • transparentnego lakieru białego Seche - Couture;
  • białego Sally Hansen Complete Salon Manicure - Ivory Skull;
  • fioletowego Essie - Dj play that song;
  • jasnoróżowego Sally Hansen Complete Salon Manicure - Pink At Him;
  • zielonego Virtual - 157 Little Green Dress;
  • złotego Claire's - Gold Chain;
  • utwardzacza Seche Vite - Dry Fast Top Coat;
  • matowego topa O.P.I. - Matte Top Coat;
  • fioletowych ćwieków (sztuk 6);
  • sondy;
  • cienkiego pędzelka, lub dwóch;


Co i jak, czyli instrukcje wykonania. Stopień trudności:TRUDNE.
  1. Malujemy paznokcie bazą i czekamy aż wyschną;
  2. Paznokcie akcentowane malujemy 3 warstwami lakieru transparentnego, natomiast całą resztę dwukrotnie malujemy lakierem białym - czekamy aż wyschną;
  3. Za pomocą sondy malujemy kropeczki na akcentowanych paznokciach - zdjęcie 3;
  4. W tak zwanym międzyczasie na każdy biały paznokieć wrzucamy jeszcze jedną warstwę białego lakieru i natychmiast po nałożeniu lakieru układamy ćwieka, lekko dociskając go np. buteleczką lakieru. To wg mnie najskuteczniejsza metoda mocowania ćwieków - zdjęcie 4;
  5. Zdjęcia 5, 6, 7 i 8 pokazują kolejne etapy malowania kwiatków. Jest to bardzo proste, naprawdę. Wystarczy cieniutki pędzelek, albo nawet jakaś mała sonda, kawałek folii aluminiowej (to nasza paleta) i tyle;
  6. Zdjęcie 9 pokazuje, że dodałam tu i ówdzie odrobinę złotego lakieru - ożywił całość;
  7. Zdjęcie 10 pokazuje najtrudniejszy moment tego manikiuru (zawsze można go pominąć), czyli malowanie "ramki" wokół akcentowanych pazurków - ja jeszcze tej sztuki nie opanowałam do perfekcji, ale uważam, że moje wykonanie jest do zaakceptowania :)
  8. Czekamy aż pazurki wyschną - wszystkie malujemy utwardzaczem, natomiast kiedy wspomniany utwardzacz wyschnie, akcentowane paznokcie pociągamy matowym topem (moim zdaniem dopiero wtedy rajstopkowe paznokcie wyglądają naprawdę dobrze). Gotowe :) 


Jak zwykle nie obejdzie się bez dodatkowych fotek


Zdjęcia robione były o różnych porach dnia, stąd różnica w kolorach

Dzięki za uwagę - Eliza :)

4 komentarze:

  1. Przecudne! <3
    Nie zechciałabyś może dodać gadżetu "obserwatorzy", żeby można było wygodniej śledzić Twoje posty? Daj mi znać, jeśli dodasz, to będę obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc nie wpadłam na to :) postaram się dzisiaj dodać :)

      Usuń