piątek, 24 lipca 2015

Całe w błękitach



Witam Was Ślicznotki :) Wróciłam z dużo krótszymi pazurkami (nie da się nie zauważyć chyba). Niestety pierwszy raz od wieków połamałam paznokcia w czasie wykonywania idiotycznie prostej czynności, czyli słania łóżka. Chwaliłam się tym zresztą na FB...samo złamanie paznokcia mnie nie zdenerwowało, ale fakt, że stało się to chwilę po świeżym malowaniu....


Dzisiejsze mani podoba mi się średnio na jeża...Szczerze mówiąc byłam trochę rozczarowana kiedy skończyłam wieczorne malowanie. Wyobrażałam sobie nieco lepszy efekt, ale być może się po prostu czepiam...Tak czy owak dzisiaj podobają mi się bardziej, więc ponoszę je kilka dni :)


Zdecydowałam się zmontować manicure cały w niebieskościach. Mój synek uwielbia "niebiesie" paznokcie , więc co będę dziecku żałowała :D Zresztą ostatnie paznokcie w tych kolorach miałam ponad miesiąc temu...chyba jestem rozgrzeszona :) 


Do dzisiejszego zdobienia użyłam naturalnych kwiatków, a dokładniej niezapominajek, które zbierałam nad Bugiem we wrześniu ubiegłego roku (trzymam je w grubaśnej książce - jeszcze kilka zostało). Używałam ich jakiś czas temu w TYM zdobieniu :) Polecam takie naturalne ozdoby, są piękne i nie do podrobienia.


Po nałożeniu kwiatków całe zdobienie wyglądało jakoś tak nijak...Dodałam błyszczące niebieskie cyrkonie od BPS i kilka kropek wykonanych ciemniejszym lakierem. Może nie do końca podobało mi się to, co w ten sposób uzyskałam, ale już nie chciało mi się walczyć i zostawiłam wszystko w takiej postaci jak widzicie :)


Na resztę paznokci nałożyłam jasnoniebieskie ćwieki, które swego czasu dostałam również od BPS w miksie ćwieczków. Są urocze, mają różne kształty i kolorki - zarówno neonowe jak i pastelowe. Jest z czego wybierać :) No i idealnie pasują do jasnoniebieskiego lakieru  :)


Mówiąc o lakierach nie mogę nie napisać kilku słów o moich dzisiejszych bohaterach :) Jaśniejszy, użyty jako baza pod kwiatki to ESSIE Rock the Boat. Był to mój pierwszy lakier tej marki. Bardzo go lubię, chociaż potrzebuje aż 3 warstw do pełnego krycia :) Tutaj przykryłam go lakierem z mikro-drobinkami, dlatego tak błyszczy:)


Drugim lakierem jest prześliczny COLOUR ALIKE 532 niebieściak. Cudowny, niebieski holoś, którego nie pokazywałam jeszcze na blogu, chociaż mam go już całkiem długo (ale zdobienie z jego użyciem wrzucałam na FB, bez posta). Niestety cały jego urok ujawnia się dopiero w słońcu, na zdjęciach nie udało mi się tego uchwycić :(


CZEGO UŻYŁAM:

  • odżywki 9 w 1 EVELINE;
  • holosia COLOUR ALIKE - 532 niebieściak;
  • błękitnego ESSIE - rock the boat;
  • INGLOTA z maleńkimi drobinkami (numer się wytarł);
  • utwardzacza SECHE VITE;
  • błękitnych ćwieków - sztuk 6;
  • niebieskich cyrkonii - sztuk 4;
  • dodatkowo: sondy;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŁATWE (o ile macie kwiatki):
  1. Malujemy paznokcie odżywką (zdjęcie 1), następnie 2 warstwami poszczególnych lakierów (zdjęcie 2);
  2. Przygotowujemy kwiatki (zdjęcie 3), jasne paznokcie malujemy kolejną warstwą lakieru i od razu układamy na nich kwiatka (zdjęcie 4) i pokrywamy lakierem z drobinkami (zdjęcie 5);
  3. Na jeszcze mokry lakier (na niezapominajkach) nakładamy niebieskie cyrkonie, lekko dociskamy (zdjęcie6); Malujemy frenchową kreskę (zdjęcie 7) i kropki;
  4. Na resztę paznokci nakładamy kolejną warstwę holosia i od razu nakładamy błękitne ćwieki (zdjęcie 8);
  5. Czyścimy skórki, nakładamy top i gotowe :)


Dodatkowe foteczki:


Dzięki za uwagę :)
Do następnego razu...Eliza :*

26 komentarzy:

  1. uuuu... niebiesko mi. Jak dla mnie chyba za niebiesko i kliknęłam w poprzednie zdobienie. Chyba bardziej przypadło mi do gustu. Świetny pomysł z kwiatkami ;) Chyba też sobie coś ususzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie chyba mi też za niebiesko, ale jak już zrobiłam to sobie ponoszę...nie za długo, bo dzisiaj dostałam set lakierów do stempli i aż ręce swędzą żeby użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdobienie :) W dzieciństwie miałam bluzkę w taki wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dzięki! Ale o bluzce to nie wiedziałam :P

      Usuń
  4. Niebieskie lakiery bardzo mi się podobają :) A niezapominajki mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najprawdziwsze niezapominajki !!! Elizko uwielbiam Twoje pomysły są absolutnie nietuzinkowe :))całe mani prześliczne :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Izunia! Niezapominajki są bardzo prawdziwe, wlasnoręcznie zbierane :) Buziaki :*

      Usuń
  6. Myślałam, że to namalowane kwiatki, a to prawdziwe :) CA jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no jest... :) Kwiateczki najprawdziwsze z prawdziwych :)

      Usuń
  7. No coś ty, średnio się podoba? Boskie jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, uwielbiam Was za to jak podnosicie mnie na duchu <3 Bardzo się cieszę, że pazurki się podobają - mi coś w nich nie leży, ale nie na tyle żeby je zmyć :) chyba po prostu spodziewałam się innego efektu i dlatego :)

      Usuń
  8. Super zdobienie, nie gadaj ;) muszę sama wypróbować zdobienie z kwiatuszkami, tylko najpierw muszę je znaleźć, bo u mnie niezapominajek nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezapominajki rosną wiosną, ale można je też spotkać później - tak jak ja we wrześniu :) polecam, naprawdę fajna ozdoba :)

      Usuń
  9. Jakie śliczne !! ten holoś jest obłędny! już zapomniałam o czasach kiedy się suszyło kwiatki w książkach <3 muszę to koniecznie reaktywować... PS. Co to za książka?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ja też wieki nie suszyłam ;) a książka to WŁADCA BARCELONY akurat wtedy czytałam (taka sobie) :)

      Usuń
  10. beautiful look and inspiration ! i like it

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :) you have to try dried flowers, they're awesome :)

      Usuń
  11. Śliczne są, więc nie wiem czemu się czepiasz! I byłam pewna, że to namalowane kwiatki a tu taka niespodzianka - suszki <3 super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł z tutorialami...obserwuję Cię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witam nową obserwatorkę :) z tutorialami było tak, że postanowiłam ułatwić zadanie ewentualnym moim czytelnikom. Kiedyś jak znajdowałam fajne zdobienie musiałam nieźle się nagłowić, żeby odgadnąć jak coś jest zrobione dlatego ja pokazuję po kolei jak zrobić dane zdobienie :)

      Usuń
  13. świetny pomysł na wykorzystanie naturalnych kwiatków :D ja uwielbiam niebieskości, więc mnie się bardzo podoba :) hehe, niebieściak i u mnie w ostatnim poście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo dziękuję :) Ja też lubię niebieskości, ale tutaj z czymś przesadziłam :P A Twoje niebieściaki widziałam - cudowne! <3

      Usuń
  14. Bardzo fajne zdobienie, ślicznie się prezentują te kwiatuszki :D

    OdpowiedzUsuń