niedziela, 28 lutego 2016

Ściskając w ręku kamyk zielony... - Lady QUEEN's 3D decoration REVIEW


Dzień doberek! W przypływie zapału do malowania paznokci zmontowałam nowe zdobienie :) Tym razem moją inspiracją były ozdoby, których użyłam i które będę recenzowała w tym poście :) Zatem do dzieła...


Prawdę mówiąc to nie tyle przypływ weny, co powrót pamięci zmusił mnie do zmalowania czegoś nowego...Miesiąc temu dostałam od LADY QUEEN paczuszkę i nic z tym nie zrobiłam-skleroza, co robić.


Na pierwszy rzut postanowiłam wziąć urocze ozdoby przypominające troszkę jakiś zielony kamyk, czy coś w tym stylu... Długo dumałam z czym je połączyć, przykładałam różne lakiery, złote i srebrne ćwieki i ... nic.


Jakoś mi to wszystko nie leżało...aż w pewnym momencie przypomniałam sobie o jednej z moich ulubionych metod zdobienia paznokci...już wiecie, że to SARAN WRAP (malowanie kłębuszkiem folii spożywczej).


Oj dawno nie robiłam paznokci w ten sposób...Już od dłuższego czasu chodziło za mną pokombinowanie folią, do wczoraj :D Pomyślałam, że saran idealnie się skomponuje z moimi pięknymi ozdóbkami w ciapki :D


Zgarnęłam kilka lakierów w różnych odcieniach zieleni, białą bazę i zasiadłam do pracy :) Oczywiście nie obyło się bez zmywania akcentowanego paznokcia...na początku dodałam złote ćwieki, ale było brzydko...


W końcu doszłam do wniosku, że mniej znaczy więcej i na białej bazie ułożyłam po 2 kamieniste ćwieki...i tyle. Prosto i efektownie - przy reszcie pstrokatych paznokci wyglądają bardzo dobrze (moim zdaniem... :P)


Nawet nie wiecie jak trudno było to wszystko sfotografować...niby nigdzie nie ma konkretnego punktu, w którym trzeba złapać ostrość - same maziajki, a jednak... zrobiłam ponad 150 zdjęć, zostało to, co widzicie.


Ale przejdźmy do recenzji, bo to chyba najważniejsze :) Tak jak pisałam wyżej, ćwieki dostałam od internetowego sklepu LADY QUEEN w ramach współpracy. Jest to jeden z 3 produktów do recenzji :)


Ozdoby możecie znaleźć w dziale NAIL ART, a dokładniej TUTAJ. Aktualnie ćwieki kosztują $1,69 (cena regularna to $2,02). Cena obejmuje 20 ozdób w wybranym kolorze (5 kolorów do wyboru).


Jak widzicie ćwieczki są okrągłe, maziajkowe i dość duże - około 4 mm. Są płaskie od spodu, w związku z czym idealnie przylegają do płytki paznokcia (nie są całe z metalu). Muszę wypróbować inne kolorki ♥


Nie mogę się wypowiedzieć na temat trwałości, bo noszę je dopiero drugi dzień, ale biorąc pod uwagę codzienne czynności typu zmywanie i ogarnianie 3-latka, to trzymają się bardzo dobrze. Oby tak dalej!!! :)


Jeśli jesteście zainteresowane zakupieniem tych ćwieków (bądź czegokolwiek innego) zachęcam Was do skorzystania z mojego kodu rabatowego QWRS15, który daje 15% zniżki na cały koszyk - śmiało!!! :)


Jak już pisałam wcześniej, użyłam kilku odcieni zielonych lakierów. Wydaje mi się, że mogłam dodać więcej kolorku żółtozielonego zamiast niebieskozielonego, ale teraz już po herbacie...mogę sobie gdybać :P


Bazą pod wszystko był mój najukochańszy biały lakier marki SOPHIN - numer 357 z serii silk ♥ (na dniach będzie już działał internetowy sklep SOPHIN). Na każdym paznokciu mamy 2 warstwy białej emalii.


Głównym kolorem w saranku jest piękny SALLY HANSEN CSM - 674 jungle gem, który możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej. Jest to baaardzo ciekawy kolorek, coś między zielenią i niebieskim - polecam!


Do SH dorzuciłam po trochu zielonego (niefotogeniczna buteleczka, więc nie zrobiłam zdjęcia) ESSENCE 179 roller coaster i limonkowego BARRY M 420 waikiki - taki mix dał efekt jakiego oczekiwałam ♥


CZEGO UŻYŁAM:
  • bazy pod lakier SOPHIN;
  • białego SOPHIN - 357 silk;
  • SALLY HANSEN CSM - 674 jungle gem;
  • BARRY M - 420 waikiki;
  • ESSENCE - 179 roller coaster;
  • utwardzacza SECHE VITE;
  • ćwieków od LADY QUEEN;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŁATWE:
  1. Malujemy paznokcie bazą - zdj. 1;
  2. Nakładamy 2 warstwy białego lakieru - zdj. 2;
  3. Na biały lakier (paznokcie nieakcentowane) nakładamy zielone lakiery (zdj. 3, 4) i folią spożywczą zwiniętą w kłębuszek "tycamy" świeżo nałożone lakiery aż do uzyskania pożądanego efektu - zdj. 5 i 6;
  4. Na akcentowanym paznokciu układamy po 2 ćwieki posmarowane od spodu utwardzaczem (dla lepszego trzymania) - zdj. 7;
  5. Czyścimy palce i skórki, nakładamy top i gotowe :)


Dodatkowe zdjęcia:




Tyle na dzisiaj :)
- Eliza ♥

50 komentarzy:

  1. Piękneee <3 Muszę w końcu wypróbować tę metodę, bo jakoś mi z nią nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja zdecydowanie bardzo lubię tę metodę, a na białej bazie wychodzą magiczne efekty ♥

      Usuń
  2. Genialne są te kamyczki. Saran wrapu bardzo dawno już nie robiłam.. może pora znowu coś zmalować z tą techniką.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ostatnio jakiś taki zapomniany ten saran... A efekty takie ładne :-)

      Usuń
  3. ćwieki świetne, pazurki genialne :) jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow,rewelacja zarówno kolorystyka jak i wykonanie😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-) tym razem to ozdoby mnie zainspirowały :-D

      Usuń
  5. Super to wygląda, po prostu komplet :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Saran wrap wyszedł Ci świetnie :) Ładnie kompunuje się z tymi kamyczkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale skompletowałaś bazę do tych kamyczków! Wyszło super, bardzo mi się podoba taki efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo! Akurat miałam dobrą wenę :P

      Usuń
  8. Super! Widzę, że nie tylko mnie ostatnio wzięło na saran wrap, uwielbiam jaki efekt daje ta metoda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też uwielbiam ten efekt :)

      Usuń
  9. śliczne wyszły Ci te pazurki, musze wypróbować u siebie saran wrap

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny saran wrap ;) dawno już nie robiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, dawno nie widziałam tej metody na Waszych pazurkach... Trochę zapomniana przy stemplach :-P

      Usuń
  11. O widzisz a ja zapomniałam o tej metodzie... starość i skleroza...ale wszystko do nadrobienia. Pięknie wyszło, jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Violuś :-* Z tą starością to nie przesadzajmy... A co do metody to nic straconego, przy najbliższej okazji zastosuj :-)

      Usuń
  12. Ale super -podobna ta baza do kamyczków jak nic!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowicie mi się podoba to zdobienie. "Saranapowe" pazurki idealnie współgrają z kamyczkami :) Extra !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - nieskromnie przyznam, że mi też się bardzo podobają i szkoda mi ich zmywać :P

      Usuń
  14. Ale cudne saran <3 Przepięknie to wykombinowałaś!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* czasem mi się coś uda ♥

      Usuń
  15. Piękne kolory, ta metoda daje fajny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty są zawsze obłędne - ja uwielbiam tę metodę ♥

      Usuń
  16. 150 zdjęć? Wow! ;-D Ja robię może około 10, chyba że coś ewidentnie nie chce wyjść to do 20 zdarza mi się dobić. Ale z tego zawsze jestem w stanie coś wybrać - chyba nie jestem zbyt wybredna na to by wychodziło ;-D
    Zdobienie świetne! Bardzo dobry pomysł na wykorzystanie takich niecodziennych ozdób! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...za każdym razem wydaje mi się, że zrobiłam tylko kilka fotek, a przy zrzucaniu na lapka okazuje się, że znowu przekroczyłam 10 :P i zawsze marudzę wybierając te, które ujdą...

      Usuń
  17. Wow przepięknie <3 Nie malowałam jeszcze tą metodą, muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj - za każdym razem można uzyskać magiczne efekty :)

      Usuń
  18. piękne mani ;) pazurki idealnie pasują do kamieni ;) mnie by niestety nie spasowały, staram się nie wybierać ozdób, które są większe niż 3 mm, bo mam za małe paznokcie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest problem, jeśli ma się malutką płytkę...moja należy do tych średnio-dużych, dlatego czasem mogę sobie pozwolić na takie ozdóbki :)

      Usuń
  19. ćwieki świetne! idealnie dobrałaś to zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ćwieki bardzo mi się spodobały od pierwszego wejrzenia, ciężko było się zdecydować jaki kolorek wbrać :)

      Usuń
  20. Wyglądają cudownie, nigdy bym nie wpadła na taki pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie byś wpadła....czasem jak się ma dobry dzień to cuda do głowy przychodzą...ba nawet udaje się je zrealizować :P

      Usuń
  21. Gorgeous color combination and a fantastic final effect!

    OdpowiedzUsuń
  22. What you do is always amazing and I know you work. Your organizational skills must be incredible! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Terri, I'm happy you pop in here :) Yes, I'm quite organized (I have to be...I'm a mom of a 3-year-old...) ♥

      Usuń