środa, 27 lipca 2016

Na brak weny - KLASYKA ♥


Cześć Kochani! Och jaki ciężki czas nastał...Niektórzy ludzie potrafią tak napsuć krwi, że nawet się człowiekowi nie chce robić rzeczy, które niby lubi...Niestety takie larwy też muszą żyć, co zrobić...


Nie będę na Was więcej przerzucać swoich smutków...są i dobre rzeczy, żeby nie było! Mąż już z nami (jeszcze nie w domku, ale coraz bliżej...), czuje się nieźle jak na swój stan...no i tęsknił bardzo - to miłe ♥


Pazurki robię i owszem, chociaż mam dość ograniczone możliwości (nie wzięłam ćwieków ani cyrkonii...) a i wena niebardzo dopisuje (przy podłym nastroju to raczej normalne...). Tym razem poszłam w klasykę...


Klasyczne bordo połączone ze zlotem...królewsko, a jednak delikatnie. Mnie się podobało! Kolorem bazowym był wcale nie klasyczny, bordowy lakier z zatopionymi w nim mieniącymi się drobinkami :P


Mowa o ślicznym ORLY glam, którego kupiłam jakiś czas temu za śmieszne pieniądze w którymś z internetowych sklepów :) Lubię wyszukiwać takich okazji...i nieistotne jest, że ze starej kolekcji...


Lakierem tym maluję już kolejny raz i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń...w końcu to ORLY, praktycznie nie zdarza im się wypuścić lakierowego bubla...tym razem również jakość pierwsza klasa :)


Malowało się nim bardzo dobrze, wystarczyły dwie cienkie warstwy do pełnego krycia. Czas schnięcia  i trwałość również dobre - jednym słowem nie znalazłam żadnych negatywów. I takie lakiery lubimy prawda?


Stemplowałam moim ulubionym złotkiem do stempli - B. LOVES PLATES & COLOUR ALIKE z serii GALAXY B. a supernova. Uwielbiam jego odcień, krycie i wszystko w tym temacie!!! ♥♥♥


Mam też inne złotko od BLP, co prawda nie mam do niego zastrzeżeń, ale stanowczo wolę supernovą :)
W ogóle to kuszą mnie neonowe lakiery do stempli z najnowszej serii...niech no tylko wrócę do domu :D


Jak pewnie już się domyśliłyście wzory też pochodzą z płytki B. LOVES PLATES, tym razem wybrałam kwiatową B.02 flower power . Uwierzycie, że ten wzór gości na moich pazurach po raz pierwszy???


Moim zdaniem całość wyszła ładnie...Brak ćwieków wynagrodziłam sobie malowanymi sondą kropami w kolorze złota. Jakoś sobie trzeba radzić, prawda? Wiecie, że nie umiem zostawić paznokci bez niczego...


Nosząc to mani widziałam się z naszą Violą z nailsbyviolka.blogspot.com. Ach, co to było za spotkanie ♥ Musicie wiedzieć, że Violka jest niesamowita - uśmiechnięta, ciepła z dużym poczuciem humoru....


Pomijając fakt, że zasypała mnie lakierowymi prezentami (ja ze swoim mogłabym się schować...ale nadrobię...) to czułam się jakbym Ją znała całe wieki - jestem przeszczęśliwa, że udało nam się spotkać :)


CZEGO UŻYŁAM:
  • odżywki SOPHIN - oxygen hardener;
  • ORLY - glam;
  • do stempli BLP&CA - B. a supernova;
  • utwardzacza SECHE VITE;
  • płytki B. LOVES PLATES - B02 flower power;
  • sondy;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI  - ŁATWE:
  1. Malujemy paznokcie odżywką - zdj. 1;
  2. Nakładamy 2 warstwy kolorku - zdj. 2;
  3. Robimy złote stemple - zdj. 3;
  4. Sondą malujemy po 2 kropki na nieakcentowanych paznokciach (tym samym lakierem co stemple) - zdj. 4;
  5. Czyścimy skórki, nakładamy top i gotowe :)


Dodatkowe zdjęcia:



Tyle na dzisiaj, do następnego!
- Eliza ♥

40 komentarzy:

  1. w pierwszej chwili myślałam, że to Star Spangled z Orly, jest baaardzo podobny. faktycznie klasyka i jaka piękna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie jest kilka bardzo podobnych lakierów :) Klasyka zawsze się sprawdza w razie braku weny twórczej :P

      Usuń
  2. Piękne zdobienie. Klasyka dobra na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że z mężem już lepiej, a tzw. "larwy" - szkoda gadać... Orlik bardzo przyjemny, w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orlik jest naprawdę piękny i elegancki :) Noszę go nawet na stópkach (drugi tydzień, zero ubytków)...

      Usuń
  4. bardzo ładne, klasyczne mani :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż to za larwa? Ech i takie bywają, znam to. Mani piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to larw...szkoda w ogóle wspominać ;/ A za komplement ślicznie dziękuję :)

      Usuń
  6. uwielbiam takie klasyki, szczególnie wtedy, gdy (tak jak wspomnialas) brak weny na coś innego

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne zdobienie, takie eleganckie <3 Mam nadzieję, że wszystko Ci się ułoży, cieszę się, że z Twoim mężem już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu! Za komplementy i za ciepłe słowa :*

      Usuń
  8. Śliczne pazurki i cieszę się, że spotkanie się udało :)
    Przy okazji - nie zadręczaj się tak! Wiem, że na świecie jest wielu takich co napsują nerwów, ale nie warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko się nie zadręczać...w końcu jakoś nad tym przejdę do porządku dziennego :)

      Usuń
  9. Często gdy nie mam pomysłu na wymyślne mani sięgam właśnie po taka klasykę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak najlepiej...i najbezpieczniej też :)

      Usuń
  10. Larwą się nie przejmuj, one tak mają ;) grunt,że mąż w domu i idzie ku lepszemu, jeszcze chwila i będziesz u siebie a tam wszystko wróci do normy. Dziękuję za miłe słowa ... wiesz,że moje odczucia są odwzajemnione :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się nie przejmować...ale są jeszcze fajne rzeczy, zdarzenia i osoby wokół...tego się będę trzymać :* <3

      Usuń
  11. Śliczne mani. I jak a brak weny to i tak wypasione. U mnie brak weny objawia się jednokolorowym malowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Jak się okazało brak weny dopiero mnie naszedł chwilę później...mam pomalowane jednym kolorem :P

      Usuń
  12. Klasyka albo neon to idealne lekarstwa na brak weny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne! Kolorek petarda:) Jaki brak weny jak tu takie cudo ;)

    OdpowiedzUsuń