niedziela, 19 marca 2017

Bukiet dla frustratki ;) - HARUNOUTA nail art brushes


Cześć! Znalazłam chwilkę w tę pochmurną niedzielę, więc jestem :) Dzisiaj chciałabym pokazać Wam pazurki, które nosiłam niemalże przez cały tydzień - jednocześnie zrecenzuję pędzelki, których użyłam do tego mani.


Najpierw może wyjaśnię skąd wziął się tytuł posta :P A no pierwotnie paznokcie miały być recenzją czegoś zupełnie innego, niestety okazało się, że nijak nie umiem sobie z tym poradzić i musiałam zmienić koncepcję...


W akcie ciężkiej frustracji pomalowałam wszystkie paznokcie na różowo, po prostu. Przespałam się z nimi i doszłam do wniosku, że nie leży mi takie monotonne manicure i po prostu muszę coś z tym zrobić - fizycznie mi przeszkadzało...


Rano chwyciłam za farbki (bo nawet stemple mi nie wyszły...) i stwierdziłam, że albo kwiatki albo nic! Coś tam mi się zmalowało - może bez szału, ale nie było najgorzej i ponosiłam te pazurki dobrych kilka dni :)


Bazowym kolorem dominującym w całym manikiurze jest piękny różowy CATRICE 27 pinky and the brain. Dawno nie używałam lakierów tej marki, a przecież mam ich tyle. Są naprawdę dobre, wystarczyły dwie warstwy.


Lakier szybko schnie i ładnie się trzyma na paznokciach, wytarły mi się nieznacznie końcówki - żadnych odprysków ani nic z tych rzeczy :) Lubię te lakiery....nie wiem czy wiecie, ale też świetnie stemplują, przynajmniej na jasnym tle :)


Zdobienie nie do końca mnie satysfakcjonowało, przede wszystkim dlatego, że moim zdaniem wyglądałoby to wszystko o niebo lepiej, gdyby pod kwiatami było inne tło...ale jak już pisałam byłam sfrustrowana, a czasu też było mało :)


Chwyciłam za moje nowe pędzelki z HARUNOUTA, które czekają na recenzję (w sumie nie wiem po co, bo nie mam kontaktu z opiekunem, ale skoro dostałam do zrecenzowania to robię to, do czego się zobowiązałam...).


Jak widzicie pędzelki są cienkie, idealne do malowania zdobień na pazurkach. Moje poprzednie są już zużyte, więc te na pewno mi się przydadzą :) Jeden z pędzelków ma nico dłuższe włosie - idealne do malowania linii.


Pozostałe dwa są krótsze i jeden jest nieco grubszy od drugiego - maluje się nimi precyzyjnie i przyjemnie. Znajdziecie je TUTAJ w cenie $3,17. Mój kod zniżkowy to: ELIM100 więc śmiało korzystajcie :)


Ostatnio rzadko maluję farbkami, nieco wyszłam z wprawy...może czas najwyższy potrenować trochę :) Ale najpierw muszę sobie sprawić nowe farbki, te, które mam już są stare i część nawet mi zaschła na kamie - polecicie jakieś sensowne?


CZEGO UŻYŁAM:

 - odżywki NAIL TEK 3;
- CATRICE 27 pinky and the brain;
- matowego topu (pod farbki) GOLDEN ROSE;
- utwardzacza SECHE VITE;
- farbek akrylowych;
- pędzelków;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŚREDNI:

1. Malujemy pazurki odżywką - zdj. 1, następnie dwoma warstwami koloru - zdj. 2;
2. Akcentowany paznokieć pokrywamy matowym topem i czekamy aż dobrze wyschnie, następnie malujemy białą farbką zarys kwiatów- zdj.3;
3. Kolorowymi farbkami malujemy kwiaty, czekamy aż wyschną i pociągamy topem - zdj. 4
4. Czyścimy i nawilżamy skórki i gotowe :)


DODATKOWE ZDJĘCIA:




Dzięki za uwagę i do następnego...pewnie koło środy ;)
Miłej niedzieli - Eliza ♥

34 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że była to już desperacka próba zrobienia "czegokolwiek"...to wyszło znośnie :)

      Usuń
  2. Bardzo ładne :) Mnie sie podobają na tym tle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Fakt, nie wyglądały fatalnie, ale myślę że mogłyby się prezentować ciekawiej :)

      Usuń
  3. Tytuł posta świetny - od razu wiedziałam o co biega ;) Kwiatuszki wyszły super :) Ja polecam farbki Madisi - maja idealna gęstość i pigmentację. Niestety juz od jakiegoś czasu nie ma ich na Allegro czego bardzo żałuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhaa, no znasz mnie już troszkę! Dzięki Żanetko ♥ a farbek poszukam...

      Usuń
  4. Rewelacyjny róż i mega urocze kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż faktycznie świetny, na żywo jeszcze ładniejszy oczywiście :)

      Usuń
  5. Czasem tak bywa, że za cholerę nie wychodzi. Ja tez ostatnio zmywałam dwa razy pazury bo mi nie pasowało wszystko ... wtedy łapie za naklejki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak dwa razy z rzędu....wczoraj usiadłam do stempli po prostu, żeby się nie stresowć nadmiernie - wyszły, sama widziałaś :P

      Usuń
  6. kwiatuszki urocze, a pędzelki wyglądają ciekawie :) ja dosyć często miewam takie dni, że mani mi nie wychodzi i noszę 1 kolor...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paulinko! Pędzelki są bardzo sympatyczne, dobrze mi się z nimi pracowało :) Ja miałam już zostawić jeden kolor ,ale dosłownie fizycznie mi to przeszkadzało....to chyba już uzależnienie, prawda? :)

      Usuń
  7. Piękny róż, a kwiatuszki wyszły super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero po pomalowaniu paznokci zdałam sobie sprawę, że dawno nie miałam takiego różu na sobie :-)

      Usuń
  8. Chyba każda z nas tak czasem ma, że jakbyśmy się nie starały i jak dobry pomysł by nie był to po prostu nie wychodzi i już :) Twój bukiecik bardzo mi się podoba - akurat na przywitanie wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja ostatnio często... Ale się nie poddaję, żeby nie było :-P

      Usuń
  9. śliczne kwiaty! zgadzam się, że na jasnym tle wyglądałyby jeszcze lepiej, no ale dobrze rozumiem ten "akt desperacji", też tak czasem mam ;) zwłaszcza jak chcę zmalować paznokcie na jakąś imprezę, czy ważną okazję, maluję dwa razy i wychodzi ...niezadowalająco :D wtedy robi się już "byle co, byle by było" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo tak, znam to aż za dobrze :-)

      Usuń
  10. Ależ pięknie ci to wyszło ! Śliczne mani

    OdpowiedzUsuń