piątek, 27 października 2017

Toxic


Dobry wieczór! Znowu jestem - staram się trochę nadgonić z publikacjami w październiku, tym bardziej, że zdobienia, które chcę pokazać wpisują się w aktualny czas - tak właśnie...Halloween nadchodzi!

Generalnie rzecz ujmując święta tego nie obchodzę - nie namawiam do zbierania cukierków ani ozdabiania domów. Z drugiej jednak strony nie bardzo rozumiem skąd się bierze takie totalne negowanie...


Wiem, że to nie nasze święto- ale przecież jest bardzo bliskie naszym kiedyśniejszym "Dziadom"... a w szkole (bo z tej perspektywy piszę...) zabawy "halołinowej" urządzić nie można...a szkoda, byłoby fajnie!


Z perspektywy nauczyciela języka angielskiego jest to dużym utrudnieniem.... no bo jak uczyć dzieci o kulturze i tradycjach, kiedy nie wolno nam o pewnych świętach głośno mówić :P Trzeba kombinować :)


Ale kończę już te swoje dywagacje...jak zwykle się rozgadałam :P Pazurki są właśnie związane z tym zachodnim świętem...wydaje mi się, że po raz pierwszy tego typu motyw gości na moim blogu :)


Planuję jeszcze jedno zdobienie związane z Halloween - pewnie pojawi się w okolicach wtorku :) Ciekawe jesteście co mnie tak mnie przycisnęło? A no jeden, prosty powód - mam nową, tematyczną płytkę i chcę jej poużywać...


Pewnie już część z Was się domyśliła jaka to płytka, co? Macie rację - chodzi o B. LOVES PLATES B.09 spooky halloween. Dawno miałam na nią smaczka, ale nie mogłam się ostatecznie zdecydować, aż tu nagle....


Wiecie jak to jest z tymi płytkami, co można je wykorzystać tylko przez chwilę raz w roku. Zawsze było mi trochę szkoda kasy i wybierałam sobie inną płyteczkę (jeśli chodzi o B. LOVES PLATES nie mam tylko 1 płytki).


Tym razem zaskoczyło mnie samo B. LOVES PLATES przysyłając mi "B.09 spooky halloween" jako gratis :) Uwielbiam takie niespodzianki! To już kolejny taki prezent od firmy - bardzo dziękuję!!!


Żeby nie było niejasności - najprawdopodobniej był to prezent w ramach rekompensaty za długie oczekiwanie na najnowsze dziecko marki, czyli letnią płytkę B.11 summer paradise, którą sobie sprezentowałam sama :)


Powiem szczerze, że z firmą BLP jestem od samego początku i szczerze jej kibicuję - po pierwsze jest to nasza rodzima marka, a po drugie jej właścicielka - Ania - wydaje się być bardzo pozytywną osobą :)


Nie wyobrażałam sobie innego zestawu kolorów niż czerń i "toksyczna", neonowa zieleń do wybranych (przez mojego synka zresztą) wzorków :) Przyznajcie same, że wygląda to naprawdę dobrze...


Czerń to standardowo ostatnimi czasy SOPHIN nr 2, czyli tradycyjny kremowy lakier jednej z moich ulubionych marek. Dobrze napigmentowany zapewnia krycie po dwóch cieniutkich warstwach :) 


Zdobienie noszę kolejny już dzień i nie zauważam żadnych ubytków w kolorze...mooooże delikatniusio się wytarły na końcach, ale to wszystko :) Lakiery SOPHIN to jakość gwarantowana, nie ma więc co się dziwić.


Klasyczną czerń połączyłam ze wściekłą, bijącą po oczach zielenią, która mi się kojarzy z toksyczną substancją świecącą w ciemności... :P Nie zaskoczę Was pewnie gdy powiem, że jest to lakier tej samej marki co płytka...


BLP i CA wypuściły wspólnie sporo stemplowych lakierów a ja mam ich pokaźną gromadkę... Ten to B. a green light z ubiegłorocznej, neonowej serii :) Jak widać daje radę nawet na bardzo ciemnym podkładzie!


Trochę nierówno mi się nałożył na "glutowym" wzorze, ale jakoś nie mogłam ogarnąć dobrego odbicia całego wzoru (za mocno zbierałam lakier)  i musiałam dosztukować brakujące elementy :P Na żywo nie widać :)


Nieostemplowane paznokcie ozdobiłam dodatkowo neonowymi ćwiekami w odcieniu lakieru do stempli - całość wygląda bardzo fajnie i mogę powiedzieć że bardzo przyciąga wzrok...każdy się gapi :)


Najfajniejszą sytuacją ostatnich dni była reakcja mojej uczennicy (pierwszoklasistki), która na przerwie podeszła i powiedziała, że jak będzie duża, to też chce takie ładne paznokcie <3 Najsłodsza!!!


CZEGO UŻYŁAM (szczegóły):

- odżywki PIROLAM;
- SOPHIN nr 2;
- BLP&CA b. a green light;
- SECHE VITE;
- płytki B. LOVES PLATES spooky halloween;
- taśmy w płynie z BORN PRETTY STORE;
- przezroczystego stempla;
- kleju do ozdób z BEAUTY BIG BANG;
- neonowych ćwieków;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŁATWE:

1. Nakładamy odżywkę - zdj. 1, następnie dwie warstwy koloru - zdj.2;
2. Zabezpieczamy skórki lateksową taśmą w płynie - zdj. 3;
3. Robimy stemple - zdj. 4 i 5;
4. Zdejmujemy lateksowe ochronki i czyścimy niedoskonałości;
5. Na niestemplowane paznokcie nakładamy odrobinę kleju i przyklejamy ćwieki - zdj. 6;
6. Nakładamy top i gotowe :)


Kilka dodatkowych fotek:








Dzięki za uwagę!
Miłego weekendu - Eliza :*

24 komentarze:

  1. Napisałam raz, napiszę i drugi - świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czadowe! Kolorystyka pasuje mi do Frankensteina :) Zazdroszczę takiego gratisu do zamówienia! Też uwielbiam ich płytki, choć mam ich trochę mniej niż Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie frankensteinowe troche kolorki :) Ja nie mam jedynie świątecznej..ale wszystko przede mną :P A gratis zdarzył mi się już trzeci raz (2 płytki i stempel jumbo)...miło, nie powiem :)

      Usuń
  3. Plytek tematycznych nie lubie, zreszta nie moge uzywac tradycyjnych lakierow wiec nawet mniej do nich nie ciagnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię czasem fajnie jest zrobić coś tematycznego ;) a na hybrydzie też robię stemple przecież ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy pomysl na tematyczne zdobienje i świetnie dobrane kolorki

    OdpowiedzUsuń
  5. No to, że w szkole sobie dzieciaki nie mogą urządzić zabawy na halloween to już jest jakiś skandal! :O Moim zdaniem wszystkie takie "okazje" powinny zależeć od samych uczniów, nie od jakichś odgórnych rozkazów - wigilie klasowe, zabawy na halloween czy walentynki - niech sami zadecydują. Jeśli większość stwierdzi, że nie chce danego święta obchodzić, to nie będzie, i tyle. Powiem, że mnie oszołomiłaś tym! :O

    A mani jest super, jestem zachwycona jak ten zielony lakier intensywnie stempluje! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakier do stempli dał radę ;) a co do świętowania w szkole... No cóż - wczoraj dziewczynka przyniosła mi zwolnienie z lekcji na wypadek gdyby była o Halloween 🎃... Bo mama nie pozwala mieszać w głowie... :/

      Usuń
  6. Świetne mani! :D Klimat Halloween'owy zachowany w 100% ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku jak mnie kusi ta płytka sliczne mani

    OdpowiedzUsuń
  8. Love the eye catching contrast between the black and the green neon shade. Great mani...as always.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you 😘 the mani was totally eye-catching, that's for sure ;)

      Usuń
  9. Uff, dotarłam ;) Ależ mam ostatnio tyły :( Mani ekstra! Takie straszno - energetyczne ;) Ja nie mam ani jednej płytki z BLP, a wiele naprawdę mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś sama z tymi tyłami :P też nie nadążam ;) płytki BLP są rewelacyjne, polecam! :*

      Usuń
  10. Smuteczek, że w szkole Wam nie możecie straszyć. W mojej głównej placówce nie ma takiego problemu, chociaż w tym roku nikt jakoś nie miał na Halloween ochoty, to w poprzednich latach nie było problemów. Nawet katechetka nie protestowała ;)

    Mani świetnie wygląda, bardzo mi się podoba połączenie czerni i neonowej zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szkole funkcjonują halloweenowe zabawy, ale pod nazwą ORANGE DAY lub PUMPKIN DAY. Nie wszyscy rodzice sobie życzą "mieszania w głowie" dzieciom :) Ale fajnie było :)

      Usuń