czwartek, 25 stycznia 2018

Kapryśny blur czyli projekt u Asiulcowej część VII "blur effect" + Beauty Big Bang thermal nail polish


Cześć Gwiazdeczki! Jak to się mówi: lepiej późno niż wcale....więc z dużym poślizgiem publikuję dzisiaj przedostatnie zdobienie w projekcie organizowanym przez Asiulcową ♥ Nie zrezygnuję przecież na sam koniec :P



Zabawa właściwie się już skończyła w minioną niedzielę, a zdobienie, które dzisiaj publikuję miało pojawić się do 5 stycznia :) Tak się złożyło, że mam go aktualnie na paznokciach, a temat ostatni będę robiła dzisiaj...


Siódma część zatytułowana była "blur effect" i długo nie miałam pomysłu jak temat ogarnąć :) Niby blur to nic strasznego, ale nie wiedziałam z czym go zestawić...dumałam, dumałam i wydumałam :)


Połączyłam wszystko z termicznym lakierem i delikatnym motywem kojarzącym się z łapaczem snów, a efekt "blur" nie jest taki mega delikatny i zwiewny, tylko stosunkowo mocno zaakcentowany, choć nadal rozmyty :)


Mojego "dream catcher'a" dodatkowo podrasowałam  odrobiną srebrnego lakieru (zrobiłam pseudo half-moon i kilka srebrnych kropek w miejscu łapaczowych koralików, mnie efekt się podoba...i świetnie się nosi :)


Wzorek pochodzi ze ślicznej płytki MOYRA stamping plate 38 "aboriginal", która pełna jest niesamowitych wzorów etnicznych, niekoniecznie tylko tych, kojarzących się z Aborygenami...nie wiem skąd nazwa :P


Wzorki odbijają się rewelacyjnie, widać każdy, nawet najmniejszy szczegół, ale są też duże. Nie przeszkadza to przy wzorach geometrycznych/sweterkowych ale już do dream catcher'ów trzeba mieć nieco dłuższe pazurki :)


Tym razem mogłam skorzystać z tych motywów, bo akurat moje paznokcie łaskawie urosły...niestety mogę już używać czasu przeszłego mówiąc o dłuższych paznokciach, bo jeden się rozdziawił, a drugi połamał (wskazujące u obu rąk)...


No niestety, moja alergia bardzo chce do mnie wrócić i nie mogę natłuszczać paznokci, bo mam wrażenie, że między innymi na to reaguję...ZWŁASZCZA na olejek rycynowy, który tak świetnie wpływał na moje pazurki ;(


Sam efekt blur zrobiłam trzema kolorami farbek akrylowych - jasnoróżową, fioletową i granatową. Mazałam nimi wedle uznania po zmatowionym paznokciu, po czym rozmywałam pędzelkiem zanurzonym w wodzie :)


Ale rozmazane farbki to nie wszystko, co nałożyłam na paznokciu akcentowanym :) Pod spodem jest piękny SOPHIN nr 356 , który jest niemalże białym różem o porcelanowym wykończeniu - piękny ♥


Wzorki odbijałam moim niezawodnym B. LOVES PLATES B. a dark knight, który mimo długiego u mnie stażu, wciąż świetnie sobie radzi z odbijaniem wzorów :) Nie ucieknie żaden ze szczegółów :)


Jak już pisałam gdzieś wyżej, czarny wzorek upiększyłam nieco srebrnym lakierem - mój wieloletni skarb, czyli srebrny liner od WIBO....mam go tyle czasu, że już nawet nie pamiętam początków tej znajomości ;)


Rzecz jasna nie poradziłabym sobie bez przezroczystego stempla...do tego typu zdobień nie ma chyba nic lepszego :) Ten, który widzicie na zdjęciu kupiłam u B. LOVES PLATES - jest świetny :)


Omówiłam już chyba wszystkie użyte produkty ... został tylko jeden, główny bohater całego manicuru: termiczny lakier, który otrzymałam do przetestowania od internetowego sklepu BEAUTY BIG BANG.


Uwielbiam lakiery termiczne...odkryłam je już wieki temu - dosłownie! Wtedy nie cieszyły się aż taką popularnością...czasami się śmieję, że to kolejny raz jak coś "odkryłam" na długo przed staniem się modnym gadżetem :)


Lakier znajdziecie TUTAJ w cenie 15,68 zł . Jego pojemność to 12 ml. Ten konkretny kolorek oznaczony jest numerem 02 , który w zależności od temperatury zmienia się z różowo-fuksjowego (ciepło) na czerwony (zimno).


Początkowo wystraszyłam się, że jest to lakier żelkowy, który będzie problematyczny jeśli chodzi o krycie...Na szczęście lakier ładnie się rozprowadzał i nie był transparentny, chociaż potrzebne były 3 średniej grubości warstwy.


Nie przeszkadzało mi to w niczym, bo całkiem szybko wysycha, co jest kolejnym plusem...no i zapomniałam napisać o pędzelku - dosyć szerokim i bardzo wygodnym w malowaniu :) Powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona z tej emalii.


Kolory przechodzą naprawdę ładnie i szybko reagują na temperaturę. Lakier jest bardzo trwały - noszę niemal od tygodnia i nic się z nim nie dzieje oprócz lekko wytartych końcówek. Mogę go śmiało polecić ♥


Gdybyście skusiły się na zakupy, koniecznie pamiętajcie o moim kodzie zniżkowym: ELIZA, który zapewni Wam 10% zniżki i pozostawi ślad po tym, że jesteście ode mnie :) Korzystajcie śmiało!!!


CZEGO UŻYŁAM (szczegóły):

- odżywki PIROLAM;
- SOPHIN 356;
- lakier termiczny od BBB nr 02;
- B. LOVES PLATES b. a dark knight;
- GOLDEN ROSE top matowy;
- SECHE VITE;
- WIBO srebrny liner;
- MOYRA płytka nr 38 "aboriginal";
- taśmy w płynie z BPS;
- clear stamper z B. LOVES PLATES;
- farbki akrylowe, woda, pędzelek;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŚREDNIO TRUDNE:

1. Malujemy pazurki odżywką - zdj. 1, następnie nakładamy odpowiednią ilość warstw kolorowych - zdj.2;
2. Na jasny paznokieć nakładamy matowy top i czekamy aż wyschnie - zdj. 3;
3. Farbkami malujemy esy floresy (różnymi kolorami), następnie rozmazujemy je pędzelkiem z wodą - zdj. 4;
4. Zabezpieczamy skórki taśmą w płynie - zdj. 5;
5. Stemplujemy pazurek - zdj. 6;
6. Zdejmujemy lateksik i srebrnym linerem kolorujemy wzór - zdj. 7;
7. Czyścimy niedoskonałości i nakładamy top - gotowe :)


Dodatkowe foteczki:













Dzisiaj tyle - niedługo kolejny post (nadrobić przecież muszę!)
Pozdrawiam - Eliza :*



14 komentarzy:

  1. Śliczny ten twój łapacz snów ;) mnie najbardziej podoba się blur w połączeniu z takimi motywami ;) jestem w głębszym lesie jeśli chodzi o projekt, bo w tym tygodniu wrzuciłam dopiero khaki :D ale zamierzam go skończyć.. może po sesji mi się uda :D
    a co do lakierów termicznych to też znam je od tak dawna, że jak rok lub dwa lata temu znana firma lakierów hybrydowych wypuściła hybrydy termiczne i reklamowała je jako super innowacyjny produkt, to bardzo bardzo śmiać mi się chciało, bo ja tą innowację znałam już dobre 7-8 lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :* Też lubię połączenia efektu blur z delikatnymi wzorami :) Z tymi projektami tak jest, zawsze coś wyskoczy :P Lakiery termiczne odkryłam w takim razie mniej więcej w tym samym czasie co Ty...podobnie z magnetycznymi :P Widzisz, wyprzedzamy modę i to o ile! :)

      Usuń
  2. Piękny blur i łapacz! Nie przejmuj się opóźnieniem - ja blur dopiero co zmalowałam i zanim pewnie obfocę, naskrobię i wrzucę to z tydzień minie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah, ja wczoraj zmalowałam też ostatnie zdobienie na projekcik...ambitnie planuję dziś zrobić zdjęcia i do końca tygodnia opublikować - zobaczymy czy mi się uda :)

      Usuń
  3. Choruje na Twoje paznokcie! Przecudny maja ksztalt :).Blur mi sie bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa to pewnie dlatego mi się połamały :P Żart oczywiście!!! Jeśli chodzi o kształt, to jest absolutnie naturalny - nic przy nim nie majstruję :)

      Usuń
  4. Ciekawy efekt daje ten termiczny lakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zastanawiałam się jaki efekt da takie połączenie kolorów, okazało się że całkiem fajny :)

      Usuń
  5. Ta płytka właśnie trafiła na moją chciejlistę :D cudownie zdobienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płytka jest piękna! Mi trafił się niestety trochę porysowany egzemplarz... ale dam radę :)

      Usuń
  6. Ciekawe połączenie kolorów jeśli chodzi o ten lakier termiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Blur super, ale dla mnie wygrywa ten termiczny efekt. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wspomniałam, od dawna lubię lakiery termiczne! Bardzo podoba mi się uzyskiwany efekt :)

      Usuń