środa, 17 lutego 2016

Projekt TĘCZA 2 - srebrny; SOPHIN #206 vinyl


Cześć moje piękne! Po chwilach stresu związanego z moim 3-letnim szczęściem, nieco spokojniejsza mogę usiąść i w końcu napisać na czas post do projektu u Aggi eN :) Tym razem króluje kolor srebrny...


Trochę mnie przeraża następny tydzień....temat: tęcza o.O nie mam pojęcia jak go ogarnę, ale póki co, mam jeszcze chwile na wymyślenie czegokolwiek...może Wy macie jakieś sensowne pomysły? Czekam...  :P


Przy okazji projektu, nadarzyła się sposobność żeby wykorzystać ostatni już lakier marki SOPHIN, który dostałam od firmy COSMO ART w ramach współpracy (nie ma to żadnego wpływu na moją o nim opinię).


Wiecie jak bardzo polubiłam te lakiery.Do numerku 206 podchodziłam od początku bardzo entuzjastycznie (po doświadczeniach z poprzednimi emaliami, nie mogło być inaczej), ale zostawiłam go na sam koniec :)


Jak się pewnie spodziewacie i tym razem rozczarowania nie było...wręcz przeciwnie - pełen zachwyt! (niespodzianka, co?). Sophin 206 vinyl (to jego pełna nazwa) to przepiękny, srebrny lakier holograficzny ♥


Zamknięty w charakterystyczną dla marki, bardzo elegancką buteleczkę o pojemności 12 ml. Nakrętka jest lekko kanciasta, matowa - bardzo wygodnie leży w dłoni podczas malowania. Pędzelek wąski i prosty.


Konsystencja lakieru jest stosunkowo rzadka, ale nie bójcie się, nie rozlewa się na skórki - bardzo wygodny pędzelek ułatwia uniknięcie tego typu problemów :P Emalia wysycha bardzo szybko i nie lubi poprawek.


Przed nałożeniem lakieru należy pazurki przygotować w odpowiedni sposób - mi do tego wystarcza baza od SOPHIN, która idealnie wygładza paznokcie. Chroni też nasze pazurki przed przebarwieniami i chemią :)


Wracając do numerku 206...na zdjęciach widzicie 3 cienkie warstwy bez topu - śmiesznie, bo lakier holograficzny wysycha na taką satynkę, ale ma to swój urok :) Ja oczywiście wrzuciłam top, a jak!!! :)


Holosie mają to do siebie, że są bardzo nieśmiałe i nie lubią obiektywów...Tyle się namęczyłam, żeby móc Wam pokazać jak pięknie się mieni, że głowa mała! W blasku fleszu w ogóle nie ma mowy o ujawnieniu się.


Zdecydowałam się na pokazanie Wam zdjęć robionych przy różnym oświetleniu...dzięki temu można co nieco zobaczyć, aczkolwiek nadal nie jest to efekt faktyczny. W realu lakier mieni się niesamowicie - serio!!!


Troszkę mi zeszło na dobieraniu wzoru do tego pięknego holo-sreberka, ale w ostateczności postawiłam na hipnotyzujący wzór 3-D z płytki. B. LOVES PLATES - B03 mind blown. No i mamy efekt WOW ♥♥♥


Do stemplowania wykorzystałam mój niezawodny, ultra-czarny lakier CA&BLP - blp01 B. a dark knight. Sprawdził się wyśmienicie, jak zwykle zresztą: świetna pigmentacja i gęstość, idealnie odbija każdy wzór :)


Wykorzystałam też po raz pierwszy zakupiony niedawno stempelek powszechnie znany jako "clear jelly stamper". Fajnie przez niego widać, można też idealnie sobie ułożyć wzór na paznokciu, ale co z tego.....


...jak ktoś ma astygmatyzm to Święty Boże nie pomoże...Człowiek układa wzorek starannie na środku, odbija go, po czym okazuje się, że i tak wyszło nieco "obok" - zwariować można! Ale stempel rewelka :)


Nie trzeba go matowić, ani nic z tych rzeczy - gotowy do działania zaraz po rozpakowaniu :) Czytałam tylko, że jest bardzo delikatny, więc profilaktycznie używam do niego zmywacza bezacetonowego :P Nie ma co...


CZEGO UŻYŁAM:
  • bazy SOPHIN;
  • holosia SOPHIN - #206 vinyl;
  • czarnego CA & BLP - B. a dark knight;
  • utwardzacza SECHE VITE;
  • płytki B. LOVES PLATES - B03 mind blown;
  • jelly stamper o B. LOVES PLATES;
  • sondy;
  • zdrapki B. LOVES PLATES;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŁATWE:
  1. Malujemy pazurki bazą - zdj. 1, następnie 3 cienkimi warstwami srebrnego lakieru - zdj. 2;
  2. Robimy stemple - zdj. 3 i 4;
  3. Na nieakcentowanych paznokciach malujemy sondą po 2 kropki - zdj. 5;
  4. Czyścimy skórki, nakładamy top i już :)


Duuuużo dodatkowych fotek:


Dziękuję marce SOPHIN i firmie COSMO ART za możliwość testowania lakierów ♥

Tyle na dziś - buziaki :*
- Eliza :)

24 komentarze:

  1. Mam ten stempel ale nigdy nie czyszcze go zmywaczem poprostu usuwam zbędny wzór za pomocą tasmy malarskiej, od zmywacza ponoc robi sie "nieprzejrzysty". Wyszło Ci cudnie szczególnie stemple... genialny wzór. A co do projektu TECZA to ja widzę u Ciebie albo skittles mani ze stemplami albo gradient tez ostemplowany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytałam Wasze komentarze i zakupiłam sobie małą rolkę, żeby mieć do stempli...wolę działać profilaktycznie :) Wzór podobał mi się od dawna, ale czekałam na jelly stamper, żeby go odbić względnie równo (heh...)

      Usuń
  2. Mani jest cudne <3 op art w najlepszym wydaniu! A stempelek, podobnie jak Violka, czyszczę na rolce do ubrań bo boję się go zniszczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie <3 już też się boję o stempelek - zakupiłam rolkę :P

      Usuń
  3. Rewelacyjnie Ci wyszło :) Efekt 3D boski. A sam lakier piękny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzór jest rewelacyjny, zresztą podobnie jak i lakier :)

      Usuń
  4. The holo polish is simply amazing and the clear jelly stamper too of course. Your final manicure is mesmerizing and very well done!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The holo polish is perfect - you should look for it, it's worth having :) :*

      Usuń
  5. To moja ulubiona płytka której jeszcze nie mam :D A na tęczowy tydzień ja myślałam żeby po prostu użyć holo :D Ja nawet nie mam lakierów w kolorach tęczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakierów to ja mam w nadmiarze, za to pomysłów jakoś brak.... :P

      Usuń
  6. Rewelacja, dopiero po chwili sie przyjrzałam wzorkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zdobienie :) I to holo, nie mogę się napatrzeć <3

    OdpowiedzUsuń
  8. ja chyba nie wykonam nic srebrnego, bo jakoś nie mam ochoty na ten kolor, choć myślałam właśnie o Sophinku 206 ;) a za to jeśli chodzi o tęczę, to chciałam zrobić jakiś gradient ale też już robiłam na projekt u Terii, także sama nie wiem co robić :(
    Wzory z mind blown podobają mi się tylko w wersji holo, tak jak u ciebie ;) normalnie nie zachwycają mnie te wzory, poza tym na moich chudzielcach nie było by widać sensownie tych wzorów, co jak co, ale akurat takie potrzebują być dobrze wyeksponowane ;) i u ciebie takie są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że śmiało możesz zdobienie w jakiśtam sposób odtworzyć :) a co do sreberka...nie poddawaj się! :) Co do wzorów mind blown, to faktycznie na holosiach chyba wyglądają najkorzystniej :)

      Usuń
  9. wow, cudowne połączenie, ten lakier i wzorek. Coś pięknego:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się! Nic innego mi nie pasowało do tego lakeru...i jedno i drugie hipnoyzujące ♥

      Usuń
  10. ten wzór na srebrnym holo to strzał w 10 :)

    OdpowiedzUsuń