czwartek, 30 czerwca 2016

Candy pearls - BPS mini pearls review


Cześć Kochane moje! Niby wakacje, niby dużo czasu, a nie mogłam się zabrać za publikację postu chociaż część rzeczy przygotowałam już 2 dni temu...Wszystko przez zdjęcia...problem z wyraźnymi fotkami, znowu.


Nic mnie tak nie demotywuje jak beznadziejne zdjęcia ładnych paznokci. Nie wiem co się dzieje, ale ostatnio rzadko udaje mi się zrobić naprawdę dobre zdjęcia pazurów...Wkurza mnie to ogromnie :/


W rezultacie mam bardzo mało zdjęć, ale za to jest filmik instruktażowy!! TAK, w końcu zebrałam się w sobie i filmowałam proces tworzenia tego mani :D No i najważniejsze: sama film montowałam - pierwszy raz.


Jestem mega dumna :D Wiem, że nie wszystko jest idealnie, ale muszę ogarnąć jak to wszystko działa - dawno niczego nie kręciłam, nawet trochę mi drżały ręce :P Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)


Zgodnie z tym, co wskazuje tytuł posta dzisiejszy post sponsorowany jest przez sklep internetowy BORN PRETTY STORE. Przedmiotem recenzji będą urocze perełki, które otrzymałam w ramach współpracy.


Perełki możecie znaleźć TUTAJ w regularnej cenie $2,86 (aktualnie promocja $0,99). Dostajemy zakręcany słoiczek, w którym znajdziemy około 120 ozdób różnej wielkości (2mm/3mm/4mm).


Ja użyłam tych mniejszych, bo bardziej mi pasowały :) Jak widzicie perełki nie są takie zupełnie perłowe, mają fajną, lekko opalizującą złotem i fioletem poświatę co dodaje im szczególnego uroku ♥


Aplikacja banalnie prosta (tym razem na akcentowanym paznokciu zrobiłam to nieco inaczej niż zwykle - zobaczycie na filmiku), trzymają się bez zarzutu. Jedynie ten uroczy opalizujący efekt się wytarł...


Jeśli jesteście zainteresowane zakupem (a naprawdę warto, bo są śliczne!) zachęcam Was do skorzystania z mojego kodu rabatowego ELZB10, zapewniający 10% upustu na cały koszyk. Dostawa darmowa!


Perełki połączyłam z cudownym lakierem marki SOPHIN - numer 328 z serii sophisticated (możecie kupić TUTAJ). Był to mój pierwszy lakier tej marki i od niego zaczęła się moja wielka miłość.... ♥


Moim zdaniem ten lakier doskonale komponuje się z białymi dodatkami - nie pierwszy raz tak sobie to wykombinowałam - KLIK. Lakier jest trochę żelkowy, dlatego potrzeba 3 warstw do pełnego krycia.


Szybko wysycha, więc dodatkowa warstwa lakieru nie stanowi żadnego problemu :)  Na zdjęciach tego nie widać, ale w rzeczywistości lakier ma cudowny, cukierkowy kolor. Taki mega dziewczęcy róż ♥


CZEGO UŻYŁAM:
  • odżywki SOPHIN - oxygen hardener;
  • lakieru SOPHIN - 328 seria sophisticated;
  • utwardzacza SECHE VITE;
  • perełek BPS;
  • końcówek do frencha z BPS;
  • precyzyjnej pęsety;


CO I JAK - POZIOM TRUDNOŚCI  - ŁATWE

 ♥ ZAPRASZAM NA FILM ♥


Dodatkowe zdjęcia:


Tyle na dziś :)
Czekam na Wasze opinie i komentarze.
Pozdrawiam - Eliza ♥


40 komentarzy:

  1. Film obejrzałam od początku do końca. Bardzo profesjonalny a mani cudne. Uwielbiam tego Sophina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Starałam się...sophina też uwielbiam :)

      Usuń
  2. Ślicznie ci wyszło, ten Sophin jest b. ciekawy. Ja też zrobiłam jeden filmik, ale króciutki i w sumie nie wiem po co, bo to nie tutorial :D a tak łączyć jeszcze nie umiem. Jakbyś mogła, podrzuć proszę, w czym go montowałaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Jeśli chodzi o film, to robiłam go w darmowym programie VSDC FREE VIDEO EDITOR - ale mąż musiał mi wyjaśnić co i jak, bo sama bym nie ogarnęła :P Ale jak już jeden zrobiłam, to myślę, że będą i następne (coraz lepsze mam nadzieję!)

      Usuń
    2. Dzięki :) ten był b.fajny.

      Usuń
  3. Pięknie wyszło, idealne paznokcie na sezon weselny :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki cukierkowy ten lakier. Gratuluję filmiku i czekam na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cukierkowy <3 Cieszę się, że film przypadł do gustu- kolejne będą na pewno!

      Usuń
  5. pięknie wyszło :) bardzo lubię ten lakier, choć moim pierwszym Sophinem było srebrne holo 206 ;) gratuluję filmiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Z filmu jestem dumna, mam już drugi - ale kamerka wariowała mi trochę i nieostrości trochę jest :P

      Usuń
  6. Jej! Filmik to o wiele lepszy pomysł niż zdjęcia krok po kroku z opisem - tak lepiej widać co i jak ;-) Zdobienie świetne, te perełki wyglądają cudnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, też mi się tak wydaje, ale na pewno pictoriale będą jeszcze gościły na blogu (nie zawsze są warunki i chęci :P) Perełki polecam!

      Usuń
  7. Śliczne! Sama osobiście nie przepadam za wystającymi ozdobami na paznokciach, ale popatrzeć na ładne mani bardzo lubię :) A Twoje jest super. Delikatne i bardzo kobiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, one nie wystawały tak bardzo :P Bardzo dobrze mi się je nosiło! :)

      Usuń
  8. Lakier jest śliczny, a ozdóbki bardzo eleganckie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie! I wciąż nie mogę napatrzeć się na ten lakier, jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu wystarczy kliknąć w link i już jest Twój :P

      Usuń
  10. No moja droga gratki zq taki swietny filmik,ja nie mam chyba umiejętności doo naakreccenia czegos takiego fajnego.a co do zdobienia -przesliczne rzeczywiście takie cukierkowe ale ja takie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko! Umiejętności to ja nie mam, udało się i już :P Też lubię cukierkowe paznokcie Barbie :P

      Usuń
  11. Słodkie mani, perełki są bardzo ładne :) i gratuluję filmiku, oglądało mi się go bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny cukierkowy kolorek!!zdobienie też bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczny lakier, taki cukierkowy :). Świetnie komponuje się z perełkami!

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię takich przesadzistych zdobień ale róż jest kolorkiem który noszę chyba najczęściej w wakacje, najbardziej lubię mardi gras z Semilaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wiem czy to przesadziste zdobienie? Robiłam bardziej przekombinowane :P

      Usuń
  15. barbiowe pazurki <3 super te perełki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Słodko wyglądają Twoje paznokcie w tym różu ;)

    OdpowiedzUsuń