środa, 24 sierpnia 2016

Mazańce na neonie


Dzień dobry :) Jak się macie? Ja dzisiaj od rana walczyłam z internetami...ostatnio mój komputer buntuje się i nie chce się łączyć z wi-fi. Chyba nie muszę opisywać jak bardzo mnie to irytuje...Na szczęście jest już OK.


Jak zwykle w takich sytuacjach uratował mnie mój P. ♥ Okazało się, że mój lapek w trybie oszczędzania baterii odłącza sobie kartę sieciową...jakby go ktoś o to prosił - złośliwość rzeczy martwych nie zna granic!


Dzisiejsze mani powstało bardzo spontanicznie (no...prawie, bo zabierałam się za malowanie przez 3 dni), a zrobiłam je, bo wcześniejsze - które zobaczycie niebawem - zaczęło mi odpadać z paznokci. Dosłownie!


No niestety ostatnio cierpię na skrajną niechęć i niemoc w malowaniu i za każdym razem odkładam nowy manicure do absolutnej konieczności zmycia poprzednich paznokci...Powiedzcie, że ten stan minie...pls!


Zasiadając do tego mani w głowie miałam absolutną pustkę, dlatego nawet nie odpalałam kamerki żeby zrobić filmik. Przytargałam wszystkie swoje lakiery, wybrałam neon i kontrastową czerń i dumałam dalej...


Ze swoich zapasów ćwiekowo-cyrkoniowych wygrzebałam ćwieki, które idealnie zgrały się z odcieniem neonowego lakieru oraz naklejki wodne (ależ ja ich mam!!!) z przyjemnym, chaotycznym wzorkiem :)


Cała w skowronkach zasiadłam do malowania...Byłam mega zadowolona, że w głowie w końcu pojawił się jakiś pomysł na paznokcie i wyglądało na to, że będą mi się podobały. Poza tym uwielbiam neony :P


Teraz trochę żałuję, że nie zrobiłam filmu, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, prawda? Zdjęcia "co-i-jaki" są, bo ja o takich rzeczach raczej pamiętam - tyle lat dokumentowania zdobień robi swoje :)


Najbardziej rzucający się w oczy jest oczywiście kolor - piękny, neonowy żółtek, który debiutuje na moim blogu. Kupiłam go za jakieś śmieszne pieniądze na allegro (stara kolekcja i od razu ceny niższe o 50%).


Mowa o MODELS OWN - Luis Lemon. O dziwo na zdjęciach wygląda całkiem ok, chociaż wiadomo, nie daje tak po oczach jak w rzeczywistości...Jest to cudny, żółty neonek...jak kamizelki drogowców :)


Czarny lakier to mój ulubiony (póki co) czarny lakier - CATRICE 39 black to the routes. Świetnie napigmentowany, pędzelek szeroki, ale bardzo wygodny, trwały i szybko schnie na paznokciach - cudeńko!


Ach! Zapomniałam napisać, że neon profilaktycznie podbiłam białym lakierem! Chciałam uniknąć glutowatego koloru na paznokciach :P Biel to oczywiście mój ukochany SOPHIN nr 357 z serii silk


Wzorki, jak już wspominałam, to naklejki wodne, które kupiłam w BORN PRETTY STORE za punkty. Z tego co pamiętam była promocja 10 arkuszy naklejek wodnych za $5 - nawet się nie zastanawiałam :P


Te konkretne naklejki znajdziecie TUTAJ w cenie $1,50. O wodnych naklejkach z BPS pisałam już wiele razy i jedyne z czym zamierzam się powtarzać, to moje zapewnienie o ich świetnej jakości i wzornictwie.


Tym razem czarne, pozornie chaotyczne wzorki z motywem "łąkowym" idealnie pasowały do mojej koncepcji połączenia neonu z czernią. Nie byłam tylko pewna czy są na bezbarwnym tle - na szczęście były!


Jeśli macie chęć na zakupy w BPS, zapraszam do korzystania z mojego kuponu ELZB10, dzięki któremu uzyskacie 10% upust na cały koszyk. Asortymentu mają mnóstwo! Na bank znajdziecie coś dla siebie!


CZEGO UŻYŁAM:

- odżywki SOPHIN - oxygen hardener;
- czarnego CATRICE - 39 black to the routes;
- białego SOPHIN - nr 357;
- neonowego MODELS OWN - Luis Lemon;
- utwardzacza SECHE VITE;
- naklejek wodnych z BPS;
- neonowych ćwieków;
- talerzyka z wodą i nożyczek;


CO I JAK. STOPIEŃ TRUDNOŚCI - ŁATWE:
  1. Malujemy paznokcie odżywką - zdj. 1, następnie białym i czarnym lakierem - zdj. 2;
  2. Na czarne paznokcie nakładamy kolejną warstwę emalii i natychmiast układamy na niej ćwieki- zdj.3;
  3. Białe paznokcie malujemy neonowym lakierem (ja dałam 2 cieniutkie warstwy) - zdj. 4;
  4. Z szablonu wycinamy wybrany wzór i nadajemy mu właściwy kształt - zdj. 5;
  5. Zdejmujemy folię i zanurzamy naklejki w odrobinie wody - zdj. 6. Kiedy już łatwo zsuwają się z kartonika, delikatnie nakładamy je na zwilżone paznokcie i osuszamy papierowym ręcznikiem - zdj. 7;
  6. Nadmiar naklejki na czubku paznokcia piłujemy. Nakładamy top i gotowe :)

Dodatkowe foteczki:


Dziękuję, że ze mną jesteście ♥
Buziam - Eliza :*

38 komentarzy:

  1. Ładne te naklejki, mani skomponowałaś świetnie, jak zawsze!
    Niemoc minie, daj sobie odrobinę czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kwiatku :* A co do niemocy to czekam i czekam....mogłaby mnie już opuścić :)

      Usuń
  2. Cały lipiec nie chciało mi się malować paznokci, dobrze że mam hybrydy :D i nowe holo które użyłam no bo to holo, nie wymaga zdobienia żeby było piękne :D A niemoc przeszła i teraz mam ochotę codziennie zmywać i malować od nowa więc się nie martw :) Zdobienie śliczne:) Myślałam że to stempelki dopóki nie przeczytałam o naklejkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naklejki faktycznie wyglądają jak stemple :) A co do niemocy, to mam już tak drugi miesiąc...i czekam kiedy minie :P

      Usuń
  3. Pięknie z tymi naklejkami. Jestem bardzo na tak!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wygląda ten wzór na żółtym tle. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo wygląda jeszcze fajniej...kolor dosłownie bije po oczach :)

      Usuń
  5. Ciekawe połączenie kolorów, bardzo ładnie to wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontrasty to zawsze dobre rozwiązanie :)

      Usuń
  6. Ale super, uwielbiam połączenie żółtego z czernią, to jedno z moich ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, ten stanie minie :) Ja też go miałam ostatnio ;-) Niesamowicie podoba mi się to zdobienie, śliczne naklejki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :) No już nie mogę się doczekać kiedy minie :P

      Usuń
  8. Genialne, ja kocham neony :) A niemoc, cóż każdego z nas dopada prędzej czy później ... to minie ... tak samo z siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Viola :* Jesteście kochane ♥

      Usuń
  9. Jest moc w tym zdobieniu ! Uwielbiam takie soczyste kolorki! Kurcze też mam gdzieś neonowe ćwieki i w ogóle o nich zapomniałam ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest... :) Ja też sobie zapomniałam o kolorowych ćwiekach - ostatnio używałam raczej cyrkonii :)

      Usuń
  10. Są mega! Świetne połączenie czerni z neonem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super połączenie :) Modelki to jedno z moich lakierowych marzeń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz poszperać na allegro, tam modeleczki w super cenach - czasem poniżej 10 zł :)

      Usuń