piątek, 31 października 2014

Przyczajone w ciemnościach....


Hej hej...obiecywałam kolejny wpis i szczerze mówiąc nie byłam pewna czy uda mi się wywiązać z obietnicy....gdyby nie fakt, że moje termiczne pazurki poodpryskiwały pewnie nie robiłabym dzisiaj nowego mani....Paznokcie jak widać tematyczne, w końcu dzisiaj mamy Halloween, nie mogłam się oprzeć...Miał to być wyjątkowo wesoły dzień, przede wszystkim dlatego, że mój synuś kończy dzisiaj 2 lata <3 stało się jednak inaczej...nie będę pisała szczegółów, ale dzisiejszy dzień jest dla mnie i wielu osób z mojego otoczenia wyjątkowo smutny.....

niedziela, 26 października 2014

Termiczne bąbelki



Dzień dobry - takie trochę mroźne, patrząc na termometr wiszący za oknem. Za to przy okazji mrozu jest też i piękne słoneczko, a to wynagradza temperaturowe niedogodności :) Dzisiaj chcę Wam zaprezentować moje nieskomplikowane pazurki zainspirowane temperaturą  właśnie ...Pewnie już po tytule domyśliłyście się, że będą to paznokcie malowane lakierem termicznym :) Same przyznajcie, że różnice temperatur na zewnątrz i wewnątrz aż się proszą o takie malowanki :) Pewnie rzuciło się w oczy to, że mam drastycznie skrócone paznokcie...no coż dwa miesiące nie brałam żadnych witamin i porozłaziły się zupełnie, nie było innego wyjścia poza obcięciem ich "na łyso" :(

niedziela, 19 października 2014

Kwiatami przepasane...


Witam wszystkich czytających i tych tylko oglądających też :) Tym razem poszalałam ze zdobieniami...ostatnio robiłam  raczej niewyszukane wzorki, które nie wymagały żadnego nakładu pracy dlatego postanowiłam trochę popracować nad kolejnym manikiurem. Plan nie do końca zrealizowany, bo spodziewałam się troszkę innego efektu i zapomniałam zrobić niektórych rzeczy (miało to wyglądać troszeczkę inaczej...) - zapomniałam też zrobić fotek na wszystkich etapach malowania :)

niedziela, 12 października 2014

Jesień idzie przez park....


Witam, w końcu odzyskałam trochę sił i pomyślałam sobie, że spróbuję dzisiaj jednak wrzucić nowego posta. Cały dzień przeleżałam w łóżku z wysoką gorączką bez sił na cokolwiek - nawet zrobienie zdjęć było dla mnie problemem, w związku z czym  w świetle dziennym mam tym razem tylko kilka fotek (kosztowało mnie to naprawdę wiele sił), reszta robiona wieczorową porą...jak już dałam radę usiąść prosto bez większego wysiłku :)

środa, 8 października 2014

Diamentowe piaski


Cześć chłopcy i dziewczęta! Nowy post troszkę wcześniej niż zwykle - mój rażący brak fantazji jakoś podejrzanie szybko zaczął mi odpryskiwać (po 3 dniach, co mnie bardzo zdenerwowało) więc musiałam zmyć pazurki i wymalować nowe. Tym razem obyło się bez wielokrotnego malowania i zmywania....od razu była konkretna myśl.

piątek, 3 października 2014

Rażący brak fantazji...


No i znów nadszedł ten czas, kiedy dopadł mnie kryzys twórczy...Dzisiejsza nazwa perfekcyjnie odzwierciedla to, co sobie wczoraj wymalowałam...Rażący z całą pewnością jest mój zanik fantazji i inwencji twórczej, ale też i mój lakier nieźle bije po oczach.....Generalnie rzecz ujmując, tym razem się nie popisałam i całość uratował właśnie kolor lakieru - wygląda super na paznokciach, "świeci" się z daleka, a jego nazwa jest absolutnie trafiona :)